Czekasz? To wyjdź na spotkanie

Krzysztof Król

publikacja 28.11.2016 04:00

Z ks. Łukaszem Malcem rozmawia Krzysztof Król.

Ks. Łukasz Malec jest diecezjalnym duszpasterzem dzieci i młodzieży. Krzysztof Król /Foto Gość Ks. Łukasz Malec jest diecezjalnym duszpasterzem dzieci i młodzieży.

Krzysztof Król: W sklepach już Boże Narodzenie... Jak w takiej atmosferze dobrze przeżyć Adwent?

Ks. Łukasz Malec: Myślę, że warto odpowiedzieć sobie na pytanie, na co lub na Kogo czekam. Na „magiczne święta” czy na Chrystusa? Tym, co w Adwencie jest niezwykłe i pomaga głębiej przeżywać ten czas, są Roraty. Msze roratnie – w niektórych parafiach wcześnie rano, w innych wieczorem – pomagają człowiekowi odkrywać, że bez Chrystusa żyjemy w ciemności i On jest tym Światłem, które chce rozjaśniać nasze życie wciąż na nowo.

Skąd pomysł na Adwentowe Wieczory Młodych? Co to takiego?

Z doświadczenia modlitwy młodzieży podczas Światowych Dni Młodzieży. Sobotnie czuwanie, modlitwa, adoracja na Campus Misericordiae były piękne i wielu młodych ludzi głęboko przeżyło ten czas. Stąd propozycja, żeby chociaż w jakimś małym stopniu kontynuować tamto doświadczenie, stworzyć młodzieży możliwość spotykania Pana Jezusa na modlitwie we wspólnocie z innymi młodymi. Poza tym wieczór jest dobrą porą, aby po jakichś dziennych zajęciach, obowiązkach spędzić czas z Bogiem i innymi ludźmi.

Dlaczego więc warto przyjechać 3 grudnia do Grodowca lub Świebodzina?

Odpowiedzi jest kilka. Warto wyrwać się z komercyjnego przeżywania Adwentu i zaczerpnąć czegoś dla ducha. Może w parafiach nie wszędzie możemy być chociażby na adoracji, gdzie zespół muzyczny będzie pomagał się modlić. Tu będzie okazja, żeby po prostu się spotkać. A ponieważ to grudzień i pewnie będzie chłodno, będą ciepła herbata na rozgrzewkę, a także kiełbaski z grilla bądź ogniska, gdy pojawi się głód. Pewnie, jak to mówił papież Franciszek, każdemu z nas w zimny, grudniowy wieczór cieplej i wygodniej byłoby na kanapie, ale ostatecznie myślę, że lepiej z niej zejść, ubrać się ciepło i przyjechać z północnej części diecezji do Świebodzina, a z południowej do Grodowca.