"Wszyscy święci przytrzymali boeinga za skrzydła"

Wszyscy święci przytrzymali Boeinga za skrzydła, dopatruję się w tym wydarzeniu nadprzyrodzonej opieki, oczywiście oprócz doskonałych umiejętności kpt. Tadeusza Wrony – powiedział KAI ks. Zbigniew Stefaniak, kapelan Lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie, gdzie doszło wczoraj do udanego, awaryjnego lądowania Boeinga 767, zmierzającego z lotniska Newark pod Nowym Jorkiem.

Reklama

Dziś w południe w kaplicy Lotniska Okęcie odprawiona zostanie Msza św. dziękczynna za wczorajsze udane lądowanie. Wezmą w niej udział m.in. pracownicy portu lotniczego.

Zdaniem kapelana portu lotniczego ks. Zbigniewa Stefaniaka nie sposób nie dopatrywać się we wczorajszym udanym lądowaniu Boeinga 767 działania Bożej Opatrzności. - To było szczęśliwe lądowanie, wszyscy święci przytrzymali samolot za skrzydła. Dopatrujemy się w tym wydarzeniu nadprzyrodzonej opieki, oczywiście oprócz doskonałych umiejętności kpt. Tadeusza Wrony.

Po wylądowaniu Boeinga na płycie Okęcia ks. Stefaniak rozmawiał z pasażerami, którzy pozostawali pod opieką m.in. psychologów z centrum medycznego na lotnisku, oczekując na spotkanie z rodzinami. – W tak trudnej sytuacji najważniejsza jest taktowna obecność. Trzeba uszanować to, że wszyscy przeżywają takie momenty w indywidualny sposób, są niezwykle poruszeni, mają świadomość, że życie przebiegło im w kilka sekund przed oczami. Wiele osób się modliło, mówiło mi też, że w pewnym sensie życie zostało im na nowo darowane – powiedział ks. Stefaniak.

„Ze względu na ścisłe procedury bezpieczeństwa w takich przypadkach, oczekiwanie na wyjście pasażerów i spotkanie z rodzinami trwało dosyć długo, jednak nikt się nie niecierpliwił, nikt nie miał o te opóźnienie pretensji. Wyczuwało się jednak atmosferę wielkiego przejęcia” – dodał kapelan Okęcia.

Pytany o to, czy kaplicę Lotniska Chopina odwiedziło w tym czasie więcej pasażerów, którzy dziękowaliby w modlitwie za szczęśliwe lądowanie Boeinga, ks. Stefaniak odpowiedział: „Byłoby to piękne. Niestety nie mogę powiedzieć, żeby było to powodem do wzrostu pobożności lub choćby skłonił do głębszej refleksji. W rzeczywistości ludzie byli zainteresowani głównie rezerwowaniem miejsc na inne loty, bo wiele z nich zostało odwołanych”.

Jednak modlitwa i refleksja „nad tym, co było, a mogło się wydarzyć” towarzyszy często np. pracownikom lotniska, zwłaszcza odpowiedzialnym za obsługę naziemną lotów i świadomym zagrożeń w takich sytuacjach – przyznaje ks. Stefaniak. – Ciągle towarzyszy im w pracy świadomość niebezpieczeństwa, które może się pojawić w różnej postaci. Mimo procedur i zabezpieczeń technicznych, zarówno start jak i lądowanie obarczone są dużym ryzykiem – powiedział kapelan.

Jak dodał, choć osobiście nie poznał nigdy kpt. Tadeusza Wrony, to inni członkowie personelu latającego bardzo często przychodzą do kaplicy zwłaszcza przed samym lotem. – Zawsze udaje nam się zamienić choćby dwa słowa. Traktują to jak źródło umocnienia w tym czasie – powiedział ks. Stefaniak.

Kapelania na warszawskim lotnisku Okęciu istnieje od 1993 r. Powstała w nawiązaniu do wytycznych Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, zgodnie z którymi Kościół wychodzi naprzeciw wszystkim, którzy z racji okoliczności swego życia nie mogą wystarczająco korzystać ze zwyczajnego duszpasterstwa. Należą do nich pracownicy służb lotniskowych i linii lotniczych, a także pasażerowie, niezależnie od ich narodowości, przynależności religijnej czy kulturowej.

Od 25 grudnia 2009 r. na Okęciu działa nowa kaplica ekumeniczna, usytuowana w strefie ogólnodostępnej. Wejście do niej znajduje się w hali odlotów T2 pomiędzy kasami biletowymi. Odnalezienie kaplicy ułatwiają ikony umieszczone w kilku punktach terminalu. Kaplica powstała w ramach rozbudowy terminali, w odpowiedzi na potrzeby wzrastającej liczby pasażerów. Działa także stara kaplica katolicka w strefie tranzytowej.

Kaplica jest otwarta w godz. 5.00-23.00. Kapłani, którzy chcieliby odprawić Mszę św., znajdą w zakrystii wszystko, co potrzebne do celebracji liturgii. Msze odprawiane są do południa, średnio co godzinę, jednak nie codziennie. W każdy piątek o godz. 12.00 sprawowana jest Msza św. o Miłosierdziu Bożym, ofiarowana w intencji podróżnych i pracowników wszystkich służb związanych z lotnictwem cywilnym.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Iskra
    02.11.2011 19:00
    Boeningi raczej do rodziny szybowcow sie nie zaliczja. Akurat ten wyladowal jak szybowiec jesli ktos lubi patrzec jak ladowaly w czasie II wojny swiatowej samoloty mniejsze jak beoningi z zepsutym podwoziem to moze zobaczyc.
    Ja znam taki dowcip.
    Pilot do wiezy . jestem na 1000 m, mam zepsute podwozie co mam robic dalej.
    Wieza: Wzniesc sie na 1500m
    Pilot jestem na 1500 m mam zepsute podwozie co mam robic dalej.
    Wieza: wZNIESC SIE NA 2000 M
    pILOT JESTEM NA 2000 M co mam robic dalej
    Wieza: Prosze powtarzac za mna "Ojcze nasz...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9