Mówić całą prawdę

Jak w rzeczywistości działają środki antykoncepcyjne? Czy aptekarz może z czystym sumieniem wydawać tabletki mogące działać wczesnoporonnie pacjentkom nieświadomym ich działania?

Reklama

Pani Agnieszce podobne pytania nie dawały spokoju. – Może jestem przewrażliwiona, może przesadzam? – zastanawiała się. Przekonała się jednak, że jest więcej farmaceutów, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Postanowili podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Po pierwszym spotkaniu na wrocławskim Psim Polu założyli internetowa grupę dyskusyjna, gdzie m.in. wymieniają się ciekawymi artykułami związanymi z tematem antykoncepcji.

– Dla mnie momentem przełomowym było uświadomienie sobie, że tak naprawdę wszystkie obecnie stosowane tabletki antykoncepcyjne potencjalnie mogą działać wczesnoporonne – mówi Agnieszka Fafuła. – Środki hormonalne starego typu rzeczywiście blokowały całkowicie owulacje. Obecnie używane środki maja działanie wielokierunkowe. Zawierają mniej hormonów (żeby zminimalizować szkodliwe dla organizmu kobiety efekty uboczne) – stad czasem nie zatrzymują całkowicie owulacji i do zapłodnienia może dojść. Gdy tak się stanie, włączają się tzw. mechanizmy awaryjne – zawarte w tabletkach substancje powodują zaburzenie transportu jajowodowego, co sprawia, ze zapłodniona komórka nie może dotrzeć do macicy, albo powodują tzw. atrofię śluzówki macicy (staje się bardzo cienka), uniemożliwiając zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki. Są to juz działania wczesnoporonne.

Pani Agnieszka zauważa, że na ulotkach podobnych tabletek nie zamieszcza się informacji o wszystkich mechanizmach ich działania albo podaje się je tak, że człowiek bez medycznego wykształcenia nie domyśli się, o co naprawdę chodzi. Sami farmaceuci zwykle dopiero po wnikliwej lekturze rozmaitych publikacji zdają sobie sprawę z tego, co sprzedają.

– Przyjęłam zasadę, że gdy pacjentka chce zakupić taki środek, informuje ją o możliwych skutkach jego działania. Zwracam uwagę również na inne działania niepożądane antykoncepcji, które są bagatelizowane: większe ryzyko zakrzepicy, nadciśnienia, zawałów, zatorów – tłumaczy A. Fafuła. – Natomiast nie wydaje tych środków, które z założenia maja działanie wczesnoporonne, jak Escapelle czy spirale. Nauczyłam się mówić „nie”, nie wydaje i staram się tłumaczyć, dlaczego. Próbuje tez zwracać uwagę na naturalne metody planowania rodziny, naukowo zweryfikowane i skuteczne. To przecież nieprawda, ze antykoncepcja jest jedynym sposobem zapanowania nad płodnością…

Owszem, nie jest to łatwe i wymaga od farmaceuty pewnej odwagi. – Ja tej odwagi ciągle się uczę – mówi pani Agnieszka. – Dobrze jest w takich sytuacjach uświadomić sobie, że nie jesteśmy sami; tych, którzy myślą podobnie, jest więcej.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3