By nie zabrakło

Pytanie, czy zechcemy podjąć ryzyko prawdziwej modlitwy, która zawsze prowadzi do przemiany przede wszystkim nas samych i tym sposobem naprawdę zmienia świat? Czy pozostaniemy na wołaniu: Panie, przemień ICH?

Reklama

Prośmy więc, aby nigdy nie zabrakło ludzi uczciwych, stawiających na pierwszym miejscu dobro wspólne i rozwój naszej Ojczyzny; bez myślenia o sobie i zasługach, a więcej o służbie narodowej sprawie. - to fragment homilii biskupa polowego wygłoszonej podczas Mszy św. za Ojczyznę w 220 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja.

We Mszy św. uczestniczyli politycy. To zdanie oczywiście bardzo wyraźnie odnosi się do nich. Ale nie tylko do nich. Odnosi się do każdego z nas, bo każdy z nas w swoim wymiarze jest odpowiedzialny za miejsce, w którym żyje i wspólnotę, do której należy. Wspólnotę, której na imię Polska.

Chwila szczególna. Dwa dni temu papież dokonał beatyfikacji swojego poprzednika: Jana Pawła Wielkiego. Wczoraj przez cały dzień stały kolejki do trumny Błogosławionego, dziś od rana ludzie czekają, by nawiedzić Jego grób. Polacy w kraju i na świecie uczestniczą w uroczystościach dziękczynnych. Pytanie: co pamiętamy ze słów tego, którego czcimy?

Długi pontyfikat Jana Pawła II stanowił wielki przełom nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – stwierdzili wczoraj wspólnie polski prezydent i obecny papież. Komunikat watykański wydany po tym spotkaniu przypomina jednak: nauczanie Jana Pawła II, a także jego wystąpienia w obronie godności osoby ludzkiej i nienaruszalności ludzkiego życia, wciąż pozostają aktualne i ważkie. To także nie są słowa tylko do polityków – to słowa do każdego z nas.

Jeśli chce się słuchać Jana Pawła II nie da się ominąć kwestii nienaruszalności każdego ludzkiego życia. Nie wierzę, że to przypomnienie jest przypadkowe w kontekście dzisiejszej debaty w Polsce. Nie da się jednak także pominąć drugiej części przypomnianej przez Watykan: godności osoby ludzkiej. Każdego człowieka. Bez wyjątków i gradacji. Godności Bożego dziecka, nigdy nie zniszczonej choć może zamazanej przez życie i złe wybory.

Dziś uroczystość. Ojciec święty pozostawił nam wymagające zadania. Wymagające, ale konieczne do podjęcia. – przypomniał bp Guzdek - W tym dziele nie jesteśmy sami. Chrystus dał nam pomoc w osobie Maryi, której dziś oddajemy cześć jako Królowej Polski. Od dwóch dni możemy zwracać się o pomoc także do Tego, który tak niedawno wołał do nas osobiście.

Pytanie, czy zechcemy podjąć ryzyko prawdziwej modlitwy, która zawsze prowadzi do przemiany przede wszystkim nas samych i tym sposobem naprawdę zmienia świat? Czy pozostaniemy na wołaniu: Panie, przemień ICH?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Jerzy
    03.05.2011 18:20
    Zasadne pytanie postawiła Pani Redaktor, które nawiązuje też do święta 3 maja. Żyjemy niestety nie w państwie obywatelskim, w którym cenne dla obywateli i władz jest dobro nas wszystkich na poszczególnych szczeblach wspólnot lecz na ogół preferujemy własne egoistyczne interesy. Toteż bardzo pożądana jest taka modlitwa o jedność społeczeństwa w dążeniu do wspólnego celu, jakim niewątpliwie jest pomyślność naszego państwa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3