Ktoś wyszedł przed szyk

Warszawskie Muzeum Narodowe żąda, by bazylika Mariacka oddała mu 18 średniowiecznych dzieł sztuki. – Sprawa jest już wyjaśniona i zamknięta – zapewnia metropolita gdański.

Reklama

Gdy ks. infułat Stanisław Bogdanowicz, proboszcz bazyliki Mariackiej, usłyszał w mediach, że Muzeum Narodowe w Warszawie stara się o zwrot dzieł sztuki, które od wieków związane są z gdańską świątynią, nieco się zdziwił. Kilka dni po tamtych doniesieniach żartobliwie komentuje całe zajście. – Czyżby II wojna światowa i komunizm jeszcze się nie zakończyły? Od pewnego czasu Muzeum Narodowe, które zagrabiło niegdyś te zabytki, wyskakuje z jakimś newsami – mówi ks. infułat Bogdanowicz.

Spór dotyczy unikatowych w skali europejskiej obiektów, m.in. tablicy Dziesięciorga Przykazań, ołtarzy, skrzyń i świeczników. Agnieszka Morawińska, dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie, twierdzi, że te zabytkowe przedmioty zostały na początku lat 90. XX wieku wypożyczone bazylice, która teraz nie tylko nie chce ich oddać, lecz także nie dopuszcza do nich konserwatorów muzeum, którzy odpowiadają za ich stan.

Gdy kilka dni później proboszcz bazyliki Mariackiej usłyszał w serwisie informacyjnym jednej z prywatnych telewizji, że wśród dzieł, które powinien zwrócić, jest także Piękna Madonna, przecierał ze zdumienia oczy i uszy. Gdy tę informację powtórzyły media publiczne, zdumiał się jeszcze bardziej. – To świadczy o ogromnym bałaganie w warszawskim muzeum. Rzeźba Pięknej Madonny nigdy nie była wypożyczana ani nie opuszczała gdańskiej świątyni – mówi ks. Bogdanowicz i dodaje, że Muzeum Narodowe w Warszawie nigdy nie przedstawiło wiarygodnego aktu własności oraz informacji, z czyjego nadania ubiega się o zwrot zabytkowych dzieł sztuki z gdańskiego kościoła.

Absurd

Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź komentuje całą sprawę bardzo stanowczo. – Skończmy te monologi, które prawdopodobnie wywołała sama pani dyrektor Muzeum Narodowego. Wyszła przed szyk. Ona nie jest stroną sporu, partnerem jest Minister Kultury – mówi wyraźnie gdański arcypasterz i dodaje, że sprawa jest już wyjaśniona. Abp Sławoj Leszek Głodź rozmawiał o całym zamieszaniu z Bogdanem Zdrojewskim, ministrem kultury i dziedzictwa narodowego. Okazuje się, że sprawa jest zamknięta i nie jest przedmiotem żadnej dyskusji. Średniowieczne zabytki pozostaną w gdańskiej bazylice Mariackiej.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • jaacek
    23.02.2011 00:57
    Brawo arcybiskup Głódź!!! Jak są znajomości to trzeba z nich korzystac: po co urzerac sie z urzędniczką, która tylko pilnuje bałaganu i sama nie wie co ma zagrabionego, jesli można uderzyc od razu do ministra i po żołniersku- szybko i jednoznacznie sprawę załatwić? Rzeczywiscie i wojna i komuna juz sie skończyły i pora żeby tysiące zabytków wróciło z Muzeum Narodwego na Ziemie Odzysane skad je zrabowano!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9