Dzieci jednego Ojca

Z historii znane są przypadki odrzucania drugiego człowieka pod postacią odmawiania równych praw całym grupom.

Reklama

BÓG – JAK WIERZYMY – stworzył świat, a w nim ludzi. Mamy więc, jak uczy Jezus, wspólnego Ojca w niebie, który kocha nas wszystkich. Nie wyklucza nikogo. Dlatego też Jezus w modlitwie, której nas nauczył, każe nam mówić „Ojcze nasz”, a nie „Ojcze mój”. Nikt nie może uważać się za jedynaka. Nie zabrania wprawdzie nikomu powiedzieć „Ojcze mój”, ale mówiący winien mieć świadomość, że nie jest jedyną Jego miłością, ale ma niezliczoną liczbę braci i sióstr, bo ma wspólnego z nimi Ojca.

W Modlitwie Pańskiej mamy wszak mówić: „Daj nam chleba”, a nie tylko mnie; „Odpuść nam nasze winy”, a nie tylko mnie. Nie modlimy się również: „Ojcze białych”, „Ojcze Żydów”, „Ojcze Anglików” czy też „Ojcze Amerykanów”, ale „Ojcze nasz” – nas wszystkich.

Niektórzy myślą, że wystarczy mieć dobre stosunki z Bogiem i nie troszczyć się o otaczających ich ludzi. Ale jeśli chcesz być dzieckiem Bożym, musisz ich traktować jak braci i siostry. Jeśli odrzucisz kogoś z nich, odrzucasz Boga i obrażasz Go.

Niestety, --Tak zaleca czynić ideologia rasistowska wobec ludzi o innym kolorze skóry, szowinistyczny nacjonalizm – w stosunku do innych narodów i zwykła nietolerancja – wobec wyznawców innej religii czy innego światopoglądu.

Rasizm

Rasizm istniał nawet w demokratycznych i tolerancyjnych Stanach Zjednoczonych. Jeszcze w XX wieku pastor Martin Luther King (1929–1968) opisywał takie wydarzenie:

Na południu tego kraju po zakończeniu meczu koszykówki jedzie autobus pełen uczniów murzyńskiej szkoły. Doszło do wypadku. Trzech chłopców odnosi ciężkie rany. Wezwano ambulans pogotowia, lecz kierowca widząc, że rannymi są Murzyni, odmawia przewiezienia. Przyjeżdża inny kierowca, bardziej wyrozumiały i wiezie rannych do najbliższego szpitala. Niestety, lekarz dyżurny odpowiada:
– Nie przyjmujemy czarnych.
Po drodze do szpitala dla kolorowych umiera jeden z chłopców. W szpitalu umierają obaj pozostali. Przybyli za późno.

Martin Luther King, teolog i pastor Kościoła baptystów, stanął na czele ruchu antyrasistowskiego. Za przykładem Gandhiego organizował pokojowe protesty i manifestacje, między innymi 200-tysięczny marsz na Waszyngton. W 1964 roku otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. Wspierali go John i Robert Kennedy. Również Kościoły protestanckie i katolickie nie uznawały wówczas segregacji rasowej. Biali i czarni modlili się razem w kościołach. Kiedyś usłyszałem – nie wiem – autentyczną relację czy anegdotę z tym związaną.

Policjant wchodzi do kościoła i spostrzega czarnego chłopca. Chce go wyrzucić. Ale ten się tłumaczy, że tu tylko sprząta. Policjant zostawia go, mówiąc: – Uważaj tylko, bym cię nie przyłapał na modlitwie.

W 1968 roku Martin Luther King został zamordowany przez białego rasistę. Przez Amerykę przetoczyła się wówczas fala oburzenia, która przyczyniła się do zniesienia resztek segregacji rasowej. Około trzydziestu lat później udało się ludności murzyńskiej po latach walki znieść segregację rasową w Republice Południowej Afryki, ostatnim państwie o rasistowskich rządach białych. Mimo, że obecnie nigdzie nie istnieje już urzędowy, prawny rasizm, jego indywidualne objawy można spotkać w wielu krajach. Oto przykład z prasy włoskiej:

Genua, środa 24 lutego 1993 roku. Na ulicy Canneto po południu jest otwarty tylko jeden sklep z żywnością. Sprzedawca odpędza od niego młodego Murzyna, chcącego wejść, wołając:
– Odejdź, już zamknięte!
Jasnowłosa dziewczyna, widząc to, chce odejść.
– Pani może wejść, obsłużymy – mówi sprzedawca.
– Ale przecież przed chwilą słyszałam, że sklep już zamknięto – odpowiada.
– Nie chcemy tylko, by pewni ludzie tu kupowali – słyszy w odpowiedzi.
– A ja u pewnych ludzi nie chcę kupować – odpowiedziała. Po czym odeszła, a razem z nią starsza pani z dzieckiem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • jaacek
    10.02.2011 19:53
    A mnie na religii uczono, że w momencie chrztu stałem się Dzieckiem Bożym... Bo tak naprawdę naturalnym Dzieckiem Bożym jest tylko Jezus Chrystus. My najwyżej możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy przybranymi Dziećmi Bożymi. My chrześcijanie- nikt inny. Wprawdzie Bóg jest Stwórcą wszystkich, ale to nie znaczy, że wszyscy są Jego Dziećmi. Małpy wszak też stworzył.
    Ze strony Archidiecezji Warszawskiej: "Osoby dorosłe, pragnące przyjąć sakrament Chrztu św, przez co włączają się do wspólnoty Kościoła katolickiego i zostana Dziećmi Bożymi, żapraszamy (...)".
    Dlatego Chrzest jest tak ważnym sakramentem!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9