Ambitny początek

Prymicyjny obrazek – pamiątka pierwotnej gorliwości, wyrzut sumienia czy prorocze wyczucie prawdy o życiu księdza?

Dla większości diakonów szykujących się do kapłańskiego życia motto na prymicyjnym obrazku to sprawa bardzo ważna. Zresztą tak jak wszystko inne związane z dniem święceń i prymicji. – Pragnę, aby te słowa mnie prowadziły. Aby dodawały mi sił w pracy kapłańskiej. I abym zawsze, nawet wtedy, kiedy pojawią się trudności, nie ustawał w drodze, ale szedł nią i pełnił wolę Bożą – tłumaczy ks. Piotr Listwan, neoprezbiter. Jego koledzy myślą podobnie.

Życiowa weryfikacja
Motto wybrane na początku kapłańskiego życia bywa swego rodzaju manifestem, tezą programową. – Od kiedy jako kleryk zetknąłem się z Ruchem Focolari, fascynowała mnie sprawa jedności, jaką mamy budować w świecie – wyznaje ks. Romuald Brudnowski, proboszcz z Kudowy-Czermnej, kapłan od trzydziestu czterech lat. – Dlatego w dniu prymicji prosiłem Pana, by uczynił mnie znakiem jedności – mówi i wyznaje, że w każdy Wielki Czwartek robi sobie rachunek sumienia z wierności prymicyjnej prośbie. Czasami „obrazkowe” zawołanie jest pokornym wyznaniem swojej słabości i wiary w moc Boga.

– Przekonany o swojej niedoskonałości prosiłem słowami psalmu, by Pan był moją ostoją i umocnieniem – mówi ks. Marek Korgul, dyrektor wydziału katechetycznego, kapłan od dwudziestu czterech lat. – Prośbę tę ponawiam szczególnie wtedy, gdy w liturgii godzin czy we Mszy św. cytowany jest mój psalm – dopowiada. Ks. Adam Łyczkowski, proboszcz z Krosnowic, kapłan od jedenastu lat, jako kleryk przejął się słowami bp. Józefa Pazdura i do „hasła życia” wraca codziennie podczas modlitwy.

– Mam swój obrazek prymicyjny w brewiarzu, przekładam go codziennie na poszczególne godziny, a w trakcie nieszporów oceniam, na ile byłem „dobry jak chleb” – mówi, nawiązując do słów św. Brata Alberta, cytowanego na obrazku. Natomiast młody wikary z Wałbrzycha, ks. Łukasz Ziemski, prymicyjne hasło uczynił tarczą przeciwko złu tego świata. – Gdy ludzie obrażają kapłanów, gdy spotykam się z niezrozumieniem lub agresją, wtedy powtarzam sobie z uporem: Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki. Pomaga.

Wiesz lepiej
Wczytując się w hasła tegorocznych neoprezbiterów (patrz s. IV), widać, że nic się nie zmieniło: młodzi kapłani ciągle szukają sposobu na wyrażenie swoich ideałów i pewności, że „bez Boga ani do proga”. – Wobec każdego z nas Pan Bóg ma jakiś konkretny plan, a naszym zadaniem jest go prawidłowo odczytać i realizować – przekonuje ks. Mateusz Hajder, przytakuje mu ks. Paweł Miraszewski, a ks. Piotr Michalski dorzuca: – Żaden powołany nie może tego planu-daru przysłaniać sobą. Z kolei ks. Grzegorz Kwiatkowski precyzuje:

– Jeżeli w czasie drogi przez życie Bóg coś mi daje, to ja muszę ten dar pomnożyć. Jeżeli coś odbiera, to tylko po to, bym jeszcze raz przypomniał sobie prawdę, że On jest moim ostatecznym celem, moim życiem i zbawieniem. Niektórzy, jak ks. Paweł Łabuda, od sześciu lat wiedzą, że życie ma sens jedynie dzięki Miłosiernemu. – Na pierwszym roku zawierzyłem Jezusowi Miłosiernemu moją seminaryjną drogę. Teraz czynię to ponownie, oddając tym razem Zbawicielowi moje kapłaństwo i wszystkich, którym będę służył.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9