Rapujący franciszkanin

Ostry hip-hop rodem z czarnego Bronxu rozbrzmiewał wczoraj w dostojnych murach łódzkiej archikatedry. Koncert amerykańskiego franciszkanina Stana Fortuny poruszył łódzką publiczność - podał Polska Dziennik Łódzki.

Reklama

W śpiewaniu pomagała mu gitara elektryczna i łódzki dziecięcy Mały Chór Wielkich Serc, a rzewne pieśni przeplatały się z ostrym rapem. Widzowie nie mieli wyjścia - musieli włączyć się do wspólnego rapowania wokół ołtarza.

Duchowny mieszka w USA, rapowania nauczył się podczas pracy na Bronxie. - Rap to bardzo spontaniczna muzyka, poruszająca ludzi. Dzięki niej można przekazać ewangelię w sposób zrozumiały dla współczesnych. Nie każdy ksiądz ma taki dar. Ja go mam, więc przekazuję innym - tłumaczy.

Artysta przyjechał na zaproszenie Centrum Służby Rodzinie. To już siódma wizyta w Polsce i trzecia w Łodzi. - To Karol Wojtyła nauczył mnie kochać Polskę i Jezusa - przyznaje artysta.

Ojca Fortunę zobaczyć można jeszcze dziś o godz. 19 w kościele św. Maksymiliana w Pabianicach, oraz we wtorek w Kościele Matki Boskiej Jasnogórskiej przy ul. Gogola w Łodzi. Wstęp na oba koncerty jest bezpłatny. Dochód z płyt i dobrowolnych składek przekazany będzie na budowę Domu Samotnej Matki przy ul. Broniewskiego w Łodzi.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11