Św. Tomasz z Akwinu - Rozum, przyjaciel wiary

„Dziękuję Bogu, że rozumiałem każdą stronę, którą kiedykolwiek przeczytałem” - wyznał św. Tomasz z Akwinu.

Reklama

Na św. Tomasza patrzy się dziś nie tylko jako na „twórcę nauki Kościoła”. We współczesnej nauce o administracji i zarządzaniu bardzo wiele odpowiada teoriom Tomasza z Akwinu. Odkrywają go także ekonomiści i socjologowie.

Jest więc Tomasz z Akwinu autorem traktatu politycznego „De regimine principium” (napisanego około 1270 roku). Interesował się sensem istnienia państwa, rolą prawa i własności. Zajmował się problemami życia gospodarczego. Rozwinął teorię ceny sprawiedliwej, kształtującej się w procesie produkcji na podstawie „wewnętrznej” wartości towaru, uzależnionej od ilości i jakości zużytej do jego wytworzenia pracy. Na niej oparł swoje teorie płacy roboczej (wynagrodzenie za sprzedaż pracy, uzależnione od jej ilości oraz godności zawodu i statusu społecznego pracownika), zysku kupieckiego (wynagrodzenie za poniesione nakłady) oraz procentu (krytykując lichwę).

Oswobodziciel umysłu
O. Innocenty Bocheński OP, wybitny logik zmarły w 1995 roku, zwracał uwagę na pewien styl czy też postawę intelektualną Akwinaty. Chodzi o stosunek Tomasza do doświadczenia i rozumu. Angielski pisarz G. K. Chesterton uważał wręcz, iż św. Tomasz był jednym z wielkich oswobodzicieli ludzkiego umysłu. Prawdziwą treścią jego nauki było zaufanie do rozumu. - Doświadczenie, czyli nie wierzyć, ale badać - tłumaczył Bocheński intencje Tomasza.

Z drugiej strony cechą charakterystyczną Tomasza z Akwinu jest niezwykła wiara - zakorzeniona w naturze, wyrozumiała dla ludzkich słabości i przywar, a równocześnie niedopuszczająca półśrodków i stawiająca najwyższe wymagania. Według wyrażenia św. Tomasza, rozum teologiczny jest „rozumem oświeconym przez wiarę” (ratio fides illustrata), gdyż „łaska nie powoduje zaniku natury, lecz ją uzupełnia”. Uważał, że bardzo trudno człowiekowi bez pomocy religijnej być człowiekiem.

Rozróżnia i łączy
- Mało znam myślicieli w dziejach, którzy tak gruntownie myśleli o człowieku jak św. Tomasz - mawiał o. Bocheński. - Tylko że on nie bawi się w historyjki, lecz analizuje. Ale są ludzie, którzy rozumu nie chcą, pragną, żeby im do serca przemówić - dodawał.

Nie chodzi więc o to, by podzielać poglądy Tomasza, które w wielu wypadkach mogą dzisiaj dziwić. Wyobrażenia o świecie, zwłaszcza o biologii, astronomii, fizyce, medycynie, były takie, jakie odziedziczono po starożytnych. Epoka wielkich odkryć dopiero miała nadejść. Warto dostrzec jego zasadniczą postawę filozoficzną.

Teologia Tomaszowa była silnie przesiąknięta rozumem, nikt nie potrafił lepiej niż on równocześnie rozróżnić i złączyć tego, co powinno być rozróżnione i połączone - stwierdza wybitny znawca średniowiecza Jacques le Goff w wydanej niedawno po polsku książce „Apogeum chrześcijaństwa”. Zainteresowania Akwinaty były niemal nieograniczone. Rozważał i analizował problemy z bez mała każdej dziedziny.
 

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9