Święci Joachim i Anna - Rodzice Najświętszej Maryi Panny
Kult św. Joachima i św. Anny był w całym Kościele - a więc także na Wschodzie - bardzo dawny i żywy.
Zasadniczo wszystkie opowiadania są zgodne co do tego, że rodzice Maryi długo czekali na potomstwo, tak że zaciążyła nad nimi opinia pary bezpłodnej, a więc przeklętej przez Boga. Było to nie do pogodzenia z ich bardzo prawą i religijną postawą. Nie tracili jednak ufności, że Bóg oceni ich sprawiedliwie. Za pośrednictwem anioła, niezależnie od siebie, otrzymali obietnicę, że narodzi im się córka. Postanowili oddać ją Bogu na służbę. Trzyletnie dziecko oddali do świątyni jerozolimskiej, gdzie wyróżniało się dojrzałością i pobożnością. ”Ormiańska Ewangelia Dzieciństwa” pisze o śmierci Joachima i Anny, gdy Maryja miała cztery lata.
Dziadek i babcia w rodzinie izraelskiej
W społeczności Żydów żyjących w Palestynie w czasach Jezusa rodzina odgrywała rolę bardzo znaczącą. Zarówno na poziomie społecznym, ekonomicznym, jak i emocjonalnym oraz wychowawczym.
Zasadniczym celem istnienia rodziny była ochrona osób najsłabszych, niezdolnych do samodzielnego utrzymania się: dzieci i osób w wieku podeszłym. Opieka nad dziećmi była czymś instynktownym. Silna identyfikacja z przyszłością własnego rodu sprawiała, że nie trzeba było prawem religijnym nakazywać szacunku i miłości dla dziecka. Inaczej rzecz się miała z opieką nad starszymi osobami. Mogły być one traktowane jako ciężar. Dlatego w prawie religijnym Izraela działała instytucja ”czci dla rodziców” (Wj 20,12; Pwt 5,16). Jest ona powiązana z realizacją obietnicy przymierza (Ef 6,2). Od respektu wobec starszych zależy zamieszkiwanie w ziemi, którą Bóg obiecał patriarchom. Próby ograniczenia tego prawa, nawet motywowane religijnie (ofiara na świątynię), spotkały się z potępieniem Jezusa (Mk 7,11).
Osoby starsze miały więc zagwarantowane w społeczeństwie palestyńskim minimum społeczne, a sankcje prawne za naruszenie obowiązku szacunku i opieki nad rodzicami były bardzo surowe (Wj 21,15.17). Dzieci, które wychowywały się w wielopokoleniowych rodzinach, miały na co dzień żywy przykład szacunku, jaki ich rodzice okazywali swoim rodzicom.
Wiek sędziwy był otaczany dużym poważaniem także dlatego, że nie każdy mógł go dożyć (Syr 8,6). Średnia wieku nie była wysoka (skoro przeciętna życia królów Judy wynosiła ok. 45 lat), a osiągnięcie podeszłego wieku uznawano za dowód Bożego błogosławieństwa. Człowiek stary był traktowany jako ktoś, kogo cnotę poświadcza sam Bóg, oraz jako dobro wspólnoty, ponieważ dysponował większym życiowym doświadczeniem. Rady starszych były często decydującym elementem w lokalnym życiu politycznym (Mk 15,1; Dz 5,21). Kościół od początku swych przywódców określał jako ”starszych”.
Starość zaczynała się po przekroczeniu 60. roku życia. Trudno nam dziś powiedzieć, jakie były zajęcia i prace wykonywane przez osoby starsze. Ewangelia Łukasza pokazuje dwoje staruszków, Symeona (2,26) i Annę (2,36), którzy swój czas spędzają w świątyni. Zdaje się to dość dobrze odzwierciedlać sytuację w samym mieście świątynnym. W innych miejscowościach staruszkowie pozostawali raczej w domu, w którym zajmowali się wychowaniem wnucząt i pracami domowymi. Mogli też, jeśli mieli odpowiedni autorytet, pełnić funkcje doradcze i sądowe na potrzeby lokalnej społeczności.
Wykop