Wokół rokitniańskiego wzgórza

Zabytki sanktuarium. Wprawdzie to nie same budynki są tu najważniejsze, ale warto zwrócić uwagę także na ich historię. Szczególnie na tę mało znaną albo już trochę zapomnianą.

Reklama

Tutejsza wieś i parafia mają bogate dzieje, których korzeni należy szukać prawdopodobnie w XII lub XIII wieku. Nie sposób tu opisać całej historii tego wyjątkowego miejsca. Zatrzymajmy się na chwilę przy kościele, kaplicy polnej i dawnym domu sióstr.

Czwarty opat
Zanim wybudowano obecny kościół w Rokitnie, były tu najpierw drewniane świątynie. W końcu cystersi, którzy otrzymali Rokitno od kasztelana starogrodzkiego Mikołaja z Bytynia w 1378 roku, postanowili wybudować murowany.

„Kiedy obraz Maryi zasłynął nowymi łaskami i gdy przybywało do tej świątyni wielu pielgrzymów, postanowiono zbudować obszerniejszy i bardziej wspaniały kościół. Tego dzieła podjął się opat bledzewski Józef Gurowski” – czytamy w opracowaniu ks. Bolesława Dratwy, jednego z tutejszych powojennych proboszczów.

Budowę rozpoczęto w 1707 roku na najwyższym rokitniańskim wzgórzu (usytuowanym po prawej stronie, tuż przy wjeździe do Rokitna od strony Międzyrzecza). Mury miały już kilka metrów, gdy wybuchła zaraza i prace przerwano. Kolejny opat Aleksander Benedykt Gurowski nie podjął prac przy budowie. Udało się to dopiero opatowi w 1740 roku Józefowi Michałowi Górczyńskiemu, który – pomimo pięcioletniej posługi – przyczynił się znacznie do powstania świątyni.

Kazał rozebrać wybudowane wcześniej mury, a cegłę wykorzystać do budowy muru obecnego kościoła parafialnego. „Sędziwy zakonnik, przeczuwając swą rychłą śmierć, zdeponował u przeora kwotę 72 tys. złotych polskich na dokończenie budowy i z całą pewnością może uchodzić za fundatora świątyni” – pisze w swojej publikacji o Rokitnie Jerzy Zysnarski.

Następnie prace przy świątyni nadzorował ks. Michał Poraj-Konarzewski, ale z powodu braku środków on także nie ujrzał ukończonej świątyni. Udało się to dopiero czwartemu opatowi ks. Józefowi Loce, któremu w 1756 roku zakon powierzył zadanie doprowadzenia do oddania kościoła do użytku. Za jego bytności wykonano m.in. rokokowy ołtarz, ołtarze boczne i wykonano bogatą polichromię.

– Nowy opat dokończył zadanie w 1762 roku i umarł w opinii świętości. Jest pochowany w podwójnej trumnie w podziemiach świątyni – mówi ks. kustosz Tadeusz Kondracki, proboszcz parafii pw. MB Rokitniańskiej.

Sławna szkoła
Pewnie coraz mniej osób wie, że wysoki budynek usytuowany po drugiej stronie ulicy, gdzie dziś znajduje się Dom Pomocy Społecznej, wyglądał niegdyś zupełnie inaczej. – To był najpiękniejszy po kościele budynek w całej okolicy. W neogotyckim stylu z pięknymi wieżyczkami i dachem – mówi ks. Kondracki. Tuż po wybudowaniu (lata 1885–86) zamieszkały w nim przybyłe do Rokitna siostry boromeuszki.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6