Umiłować Chrystusa we wspólnocie z niepełnosprawnymi

59. Tydzień Miłosierdzia

Reklama

Wprowadzenie teologiczne

Hasło 59. Tygodnia Miłosierdzia, wypracowane na posiedzeniu Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski 3 XII 2002 roku w Warszawie, wynika z dwu przesłanek. Po pierwsze, nawiązuje do tegorocznego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce, który realizowany jest pod hasłem „Umiłować Chrystusa”, a skoncentrowany jest na celebracji tajemnicy wiary w liturgii. Po drugie, rok 2003 z inicjatywy Rady Europy obchodzony jest w Europie jako Rok Osób Niepełnosprawnych. Wiążąc obydwie przesłanki, 59. Tydzień Miłosierdzia ma na celu ożywienie kontemplacji oblicza Chrystusa Miłosiernego, ze szczególnym uwzględnieniem obecności osób niepełnosprawnych we wspólnotach rodzinnych, kapłańskich, zakonnych i parafialnych.

Liczbę osób niepełnosprawnych w Polsce ocenia się na ok. 4 mln. Jeśli uwzględni się członków ich rodzin, to okaże się, że czwarta część populacji ma do czynienia z jakimś rodzajem niepełnosprawości w swoim domu. Wśród osób niepełnosprawnych są takie, które wymagają pochylenia się i opieki ze strony innych, ale są również takie, które żyją w świecie, wstępują w związki małżeńskie, pracują zawodowo i całkiem dobrze funkcjonują w społeczeństwie.

Zazwyczaj wymienia się 4 kategorie ludzi niepełnosprawnych: głusi i niedosłyszący, niewidomi i niedowidzący, niepełnosprawni ruchowo oraz niepełnosprawni intelektualnie. Osoby niepełnosprawne oczekują od ludzi zdrowych nie litości, a wyrównywania swoich szans, nie tyle opieki, co integracji, nie wyręczania ich z aktywności, co umożliwienia im działania.

Największą barierą oddzielającą ludzi zdrowych od niepełnosprawnych jest głównie lęk, który powoduje, że zdrowi w obliczu niepełnosprawności nie wiedzą, jak się zachować, stają się bezradni. Chrześcijanie są wezwani nie tylko do pomocy materialnej lub fizycznej wobec osób niepełnosprawnych, lecz odpowiadają za doprowadzenie ich do Chrystusa (por. Łk 5, 17-26). Chodzi nie tylko o pomoc w pokonaniu fizycznych barier, lecz także przeszkód w sferze ducha, które utrudniają spotkanie osób niepełnosprawnych z Chrystusem.

Troska o ludzi niepełnosprawnych przynależy od najdawniejszych czasów do tradycji chrześcijańskiej. Jezus w swoim odniesieniu do niepełnosprawnych zostawił naśladowcom wzór postawy wobec ludzi cierpiących z powodu trwałego lub czasowego upośledzenia.

Ewangelie relacjonują wiele spotkań Jezusa z osobami niepełnosprawnymi (Mk 2, 1-12; 3, 1-6; 7, 31-37; 8, 22-26; 10, 46-52; Łk 14, 1-6; J 5, 1-18; 9, 1-12). Spotkanie niepełnosprawnego z Mistrzem z Nazaretu kończyło się zawsze jego uzdrowieniem lub uwolnieniem z dolegliwości oraz nawiązaniem nowych, pełniejszych relacji z ludźmi. Jezus traktował niepełnosprawnych jako pełnowartościowych ludzi skrępowanych jedynie czasowo jakimiś niedomaganiami ciała lub ducha. Potwierdza to sytuacja Marii Magdaleny, którą Jezus najpierw uwolnił z opętania przez złe duchy, a następnie powołał do zaszczytnej misji świadka swego Zmartwychwstania (Mk 16, 9) W postawie Jezusa wobec osób niepełnosprawnych można więc dostrzec przejaw Bożej miłości, której szczytem była Jego męka i śmierć na krzyżu. Jezus z własnej woli pozwolił się przybić do krzyża i jako bezsilny, przykuty do okrutnego narzędzia kaźni, stał się podobny i najbliższy wszystkim niepełnosprawnym.

Wystąpienie publiczne Jezusa należy postrzegać jako istotną część działania Boga, mającego na celu zaprowadzenie królestwa Bożego. Zwraca uwagę fakt, że od początku publicznej działalności Jezusa z głoszeniem królestwa Bożego były ściśle złączone uzdrawiające czyny miłości (Mt 4, 23-24). Choroba, cierpienie, opętanie nie były dla Jezusa faktami czysto ziemskimi, lecz miały odniesienie transcendentne. Dlatego uzdrowienia dokonane przez Jezusa obejmowały równocześnie sferę ciała i ducha ludzkiego. Jezus prostował niesprawiedliwe i krzywdzące niepełnosprawnych opinie o rzekomej ich lub ich rodziców winie (J 9, 2). W ten sposób przezwyciężał cynizm ludzi zdrowych, a upośledzonym przywracał zaufanie do Boga i należne im miejsce w społeczeństwie.

W odróżnieniu od proroków Starego Testamentu Jezus w publicznej działalności nie tylko mówił o szczęściu, ale czynił człowieka szczęśliwym poprzez swoje nadzwyczajne czyny.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11