Szarość więziennego dnia

Jak długo można wspominać młodzieńcze lata, słuchać historii kolegów czy gapić się w telewizor? - zastanawia się przebywający dwa lata w zakładzie karnym Marek. Wygląda na nastolatka. - Na szczęście już niedługo wychodzę i myślę, że już tu nie powrócę. Życie na wolności jednak ma znacznie więcej plusów. Trochę się boję, aby go nie zmarnować - wyznaje.

Reklama

„Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze przesuń się tam..., a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego” - takie słowa modlitwy rozdawał podczas nabożeństwa kapelan więzienny wraz z ziarenkiem gorczycy.

Wojkowice koło Będzina po zamknięciu kopalni, cementowni i innych zakładów kojarzą się mieszkańcom Zagłębia Dąbrowskiego z zakładem karnym. Dla przebywających tu prawie 800 mężczyzn (w większości młodocianych) to monotonia dnia codziennego, odmierzana kolejnymi posiłkami, wyjściami na spacer oraz nocami na żelaznym łóżku w kilkuosobowej ciasnej celi. Jednak to oni sami na wolności nieodpowiedzialnością, często głupotą, zgotowali sobie ten los i teraz muszą odpokutować.

Nie aniołki...







Drogi resocjalizacji




Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6