Relikwie św. Wojciecha – co kryją gnieźnieńskie relikwiarze?

Dziś uroczystość św. Wojciecha – głównego patrona Polski i archidiecezji gnieźnieńskiej. Centralne obchody odpustowe odbywają się co roku w Gnieźnie, w weekend po wspomnieniu biskupa męczennika. W tym roku odbędą się one w dniach 28 i 29 kwietnia i będą połączone z zakończeniem jubileuszu 600-lecia prymasostwa w Polsce. Relikwie św. Wojciecha znajdują się w Gnieźnie. Ich losy były burzliwe i zawikłane. Niektóre z Gniezna na zawsze wywieziono, inne po tysiącu z górą latach wróciły.

Św. Wojciech z możnego rodu Sławnikowiców, biskup Pragi, benedyktyn, wreszcie misjonarz, zginął 23 kwietnia 997 roku zamordowany przez pogańskich Prusów, których próbował nawracać. Wedle żywotów od ciała odcięto głowę i nabito ją na pal. Bolesław Chrobry dowiedziawszy się o zamordowaniu biskupa wysłał posłów, by jego ciało z rąk oprawców wykupili. Jak głosi XI-wieczny opis męki z klasztoru w Tegensee najpierw sprowadzono odciętą głowę, a później resztę poranionych zwłok, które złożono w gnieźnieńskim kościele na Wzgórzu Lecha.

Gdy w 999 roku papież Sylwester II kanonizwał męczennika odbyło się ich uroczyste „podniesienie” (elevatio) i umieszczenie na ołtarzu głównym. Zgodnie z powszechnym wówczas zwyczajem główną część relikwii zamurowano w ścianie katedry, do której domurowano ołtarz z kamienia. Inne części, m.in. głowę i jedno ramię, umieszczono w bogatych relikwiarzach, które w dni uroczyste obnoszono w procesjach i wystawiano dla publicznej czci. Drugie ramię – jak powszechnie wiadomo – Bolesław Chrobry podarował Ottonowi III, a ten umieścił je w kościele na rzymskiej wyspie na Tybrze. Mniejsze cząstki relikwii podarowano proszącym o nie kościołom i klasztorom.

Posiadanie relikwii świętego męża ułatwiło Chrobremu pomyślne zakończenie starań o utworzenie samodzielnej, wolnej od niemieckiego zwierzchnictwa metropolii ze stolicą w Gnieźnie i w konsekwencji o koronę królewską. I tej samodzielności pozazdrościli Polakom Czesi. W 1038 roku, na osłabioną wewnętrznymi walkami i rozchwianą religijnie Polskę napadł książę czeski Brzetysław. Jego ziomek, kronikarz Kosmas (1045-1125) nie ma wątpliwości, że celem łupieżczej wyprawy było przede wszystkim Gniezno i relikwie wygnanego przed laty z Pragi biskupa Wojciecha.

Brzetysław wywiózł relikwie św. Wojciecha do Pragi wraz z relikwiami jego przyrodniego brata, pierwszego arcybiskupa gnieźnieńskiego Radzyma-Gaudentego, relikwiami pięciu braci męczenników oraz setką wozów wypełnionych kosztownościami, sprzętami liturgicznymi, a nawet dzwonami. Co zatem pozostało w Gnieźnie? Według znawców tematu Czesi zabrali z katedry tylko tę część świętowojciechowych relikwii, którą zamurowano za ołtarzem. Relikwie przechowywane w osobnych relikwiarzach, ocalały.

W 1127 roku, podczas przebudowy katedry, w jej murach odnaleziono relikwiarz głowy. Niewykluczone, że podczas wcześniejszych prac budowlanych odnaleziono jeszcze inne cząstki relikwii. Ich zamurowywanie w celu ukrycia przed wrogiem było w średniowieczu dość powszechną praktyką. Niestety dziś nie da się tego sprawdzić. Niemniej, nawet jeśli tak nie było, Gniezno mogło pozyskać doczesne szczątki męczennika od któregoś z polskich kościołów, któremu wcześniej je ofiarowało.

Przez kolejne stulecia szczyciło się więc Gniezno posiadaniem relikwiarza głowy oraz fragmentów kości odnalezionych w ścianie katedry bądź pozyskanych od któregoś z wcześniej obdarowanych kościołów. Autentyczność tych relikwii nie budziła wątpliwości na co wskazują liczne pielgrzymki i darowizny, a także troska, jaką je otaczano w czasie zawieruch wojennych. Z akt kapitulnych wiadomo, że w czasie walk wewnętrznych za Władysława Łokietka, a także później, w XV i XVI stuleciu przechowywano je w Uniejowie.

Podobnie było w czasie najazdu szwedzkiego w latach 1655-1660.

Dowodem na autentyczność gnieźnieńskich relikwii może być także prośba arcybiskupa ostrzychomskiego, który w 1856 roku zwrócił się do arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego Leona Przyłuskiego o udzielenie ostrzychomskiej bazylice jakiejś znaczniejszej cząstki relikwii św. Wojciecha. To świadczy o tym, że prawdziwość relikwii św. Wojciecha nie budziła wątpliwości. Przetrwały one w nienaruszonym stanie kolejne polityczne i społeczne zawieruchy.

Bolesną stratę Gniezno poniosło w 1923 roku. Z kapitulnego skarbca wykradziono wówczas złoty relikwiarz głowy św. Wojciecha. Nigdy nie został odnaleziony. Pięć lat później, 1928 roku prymas August Hlond poprosił Rzym o przekazanie Gnieznu fragmentu relikwii św. Wojciecha – tych samych, które Bolesław Chrobry ofiarował Ottonowi III. Papież Pius XI przychylił się do tej prośby. Gniezno otrzymało fragment kości przedramienia św. Wojciecha, który w części umieszczono w relikwiarzu ręki św. Wojciecha, w części w nowym relikwiarzu głowy. Oba relikwiarze przechowywane są w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie.

W czasie II wojny światowej relikwie św. Wojciecha z trumienki zostały wywiezione do Inowrocławia, gdzie przetrwały wojnę. W styczniu 1959 roku kard. Stefan Wyszyński zdecydował o ich rewizji w celu sprawdzenia, czy w czasie wojny nie zostały w jakiś sposób naruszone. Po otwarciu relikwiarza w środku znaleziono mniejszą skrzynię z drewna modrzewiowego, a w niej jeszcze jedną, z XV lub XVI wieku, opasaną wstęgami barwy amarantowej z nietkniętymi pieczęciami abp. Floriana Stablewskiego i Kapituły Metropolitalnej. W środku znajdowało się jedwabne zawiniątko barwy karminowej starannie opasane białymi jedwabnymi wstęgami, a także czterostronicowy dokument poświadczający cztery wcześniejsze kanoniczne badania relikwii ze szczegółowym opisem znajdujących się w zawiniątku relikwii. Ponieważ pieczęcie były nietknięte postanowiono zawiniątka nie rozwijać przykładając na nim pieczęcie kard. Wyszyńskiego.

Ponowna szczegółowa rewizja relikwii odbyła się w marcu 1989 roku na polecenie kard. Józefa Glempa. Powołana wówczas komisja rozwinęła nienaruszoną przez poprzedników tkaninę, w którą zawinięte były relikwie św. Wojciecha i pobrała ich część do relikwiarzy parafialnych, a także do repliki srebrnej trumny św. Wojciecha. To właśnie ona co roku w kwietniu przemierza w świętowojciechowej procesji ulice Gniezna.

«« | « | 1 | » | »»
  • gość
    23.04.2018 15:08
    Litania do św. Wojciecha
    Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami
    Święta Maryjo, módl się za nami,
    Święty Wojciechu, patronie nasz,
    Święty Wojciechu, męczenniku i wyznawco,
    Święty Wojciechu, urodzony na czeskiej ziemi,
    Święty Wojciechu, wszelkimi cnotami ozdobiony
    Święty Wojciechu, mężu według Serca Bożego,
    Święty Wojciechu, dobrym przykładem owcom swoim przyświecający,
    Święty Wojciech, pasterzu gorliwie o zbawienie dusz Twej owczarni dbający,
    Święty Wojciechu, złe obyczaje wykorzeniający,
    Święty Wojciechy, nad występkami ubolewający,
    Święty Wojciechu, postami ciało swe umartwiający,
    Święty Wojciechu, wierny naśladowco Chrystusa Pana,
    Święty Wojciechu, Węgrom, Prusom i Polakom światło wiary niosący,
    Święty Wojciechu, u pogan wobec śmierci nieustraszony,
    Święty Wojciechu, wiarę Chrystusową męczeństwem potwierdzający,
    Święty Wojciechu, za słowo Chrystusa śmierć panoszący,
    Święty Wojciechu, patronie i opiekunie Ojczyzny naszej,
    Święty Wojciechu, patronie uciśnionych ubogich ludzi,
    Święty Wojciechu, dobry Pasterzu,
    Święty Wojciechu, chwało ozdobo Ojczyzny naszej,
    Święty Wojciechu, wzorze duchowieństwa,
    Święty Wojciechu, drogo do życia wiecznego,
    Abyśmy z grzechów powstali,
    Abyśmy do stałości w wierze świętej powrócili,
    Abyśmy otrzymali miłosierdzie za przyczyną świętego Wojciecha,
    Abyśmy żyjąc według przykazań Bożych, żywot wieczny otrzymali,
    Abyśmy razem z świętym Wojciechem Ciebie chwalili,

    Baranku Boży który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    W.: Przez zasługi Świętego Wojciecha,
    O.: Chryste, nas wysłuchaj.

    Módlmy się
    Boże, ty umocniłeś nasz naród w wyznawaniu Twego imienia przez nauczanie i chwalebne męczeństwo świętego Wojciecha, biskupa, spraw prosimy, aby ten, który na ziemi głosił naszym przodkom wiarę, wstawiał się za nami w niebie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
  • z dystansu
    23.04.2018 15:45
    dlaczego relikwiarz (mniemam ze i relikwie) znajduja sie w muzeum a anie w kosciele????
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9