Papież: Zmartwychwstanie Chrystusa jest prawdziwą nadzieją świata

„My, chrześcijanie, wierzymy i wiemy, że zmartwychwstanie Chrystusa jest prawdziwą nadzieją świata, tą która nie zawodzi. To siła ziarna pszenicy, moc miłości, która się uniża i daje siebie aż do końca, i która naprawdę odnawia świat” – powiedział Papież w czasie orędzia wielkanocnego, przed udzieleniem błogosławieństwa „Urbi et Orbi”. Nawiązał w nim do obrazu ziarna pszenicznego, które wrzucone w ziemię obumiera i przynosi plon obfity, i staje się swoistą zapowiedzią śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

Franciszek podkreślił, że wydarzenia paschalne przynoszą owoce nadziei i godności wszędzie tam, gdzie jest głód, prześladowanie, a ludzie stają się ofiarami handlu czy różnorakiego zniewolenia. Zaapelował, aby te pragnienia zostały przekute w konkretne, wymierne działania.

„A dzisiaj prosimy o owoce pokoju dla całego świata, poczynając od ukochanej i udręczonej Syrii, której mieszkańcy są wyczerpani  wojną, której końca nie widać. Niech w tę Wielkanoc, światło Zmartwychwstałego Chrystusa oświeci sumienia wszystkich przywódców politycznych i wojskowych, aby natychmiast położono kres trwającej eksterminacji, szanowano prawo humanitarne i zatroszczono się o ułatwienie dostępu do pomocy, której ci nasi bracia i siostry pilnie potrzebują, zapewniając jednocześnie odpowiednie warunki do powrotu dla osób wysiedlonych” – powiedział Ojciec Święty.

Następnie Papież ujął się za cierpiącymi ludźmi w Ziemi Świętej, w Jemenie i na całym Bliskim Wschodzie życząc, aby dialog i wzajemny szacunek były ważniejsze od podziałów i przemocy.

W tegorocznym orędziu wielkanocnym Franciszek zwrócił także uwagę na cierpiącą Afrykę i ciągle dotkniętą konfliktem zbrojnym Ukrainę.

„Błagamy w tym dniu o owoce nadziei dla osób tęskniących za życiem bardziej godnym, szczególnie w tych częściach kontynentu afrykańskiego, które dręczą głód, trwające od dawna konflikty i terroryzm. Niech pokój Zmartwychwstałego uleczy rany w Sudanie Południowym: niech otworzy serca na dialog i wzajemne zrozumienie. Nie zapominajmy o ofiarach tego konfliktu, zwłaszcza o dzieciach! Niech nie zabraknie solidarności dla wielu ludzi zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi i pozbawionych minimum niezbędnego do życia. Prosimy o owoce pokoju dla Ukrainy, aby umocniono działania na rzecz zgody oraz ułatwiono inicjatywy humanitarne, których potrzebuje ludność” – mówił Franciszek.

Odnosząc się do sytuacji na Półwyspie Koreańskim Papież prosił o owoce dialogu, zgodę i budowanie pokoju oraz o mądrość dla odpowiedzialnych.

Z kolei swą myśl Franciszek skierował w stronę cierpiącego ludu wenezuelskiego wyrażając pragnienie, aby jak najszybciej mógł wyjść z kryzysu politycznego i humanitarnego.

W papieskim apelu o szacunek dla ludzkiej godności szczególne miejsce zajęły dzieci oraz osoby starsze. Zwrócił się także do polityków, bo to w ich rękach znajduje się bezpieczeństwo i szacunek do obywateli.

„Niech Zmartwychwstały Chrystus przynosi owoce nowego życia dzieciom, które z powodu wojen i głodu dorastają bez nadziei, pozbawione edukacji i opieki zdrowotnej; a także osobom starszym odrzuconym przez egoistyczną kulturę, która spycha na bok tych, którzy nie są «produktywni». Modlimy się o owoce mądrości dla tych, którzy na całym świecie ponoszą odpowiedzialność polityczną, aby zawsze szanowali ludzką godność, z poświęceniem dokładali wszelkich starań w służbie dobru wspólnemu i zapewnili rozwój i bezpieczeństwo swoim obywatelom” – kontynuował Franciszek.

Tegoroczne orędzie wielkanocne Ojciec Święty zakończył przypomnieniem, że ostatnim słowem kierowanym do człowieka nie jest śmierć, ale słowo, które może wypowiedzieć tylko Bóg: jest nim zmartwychwstanie, które oddala zbrodnie, obmywa z grzechów, przywraca niewinność i radość, usposabia do zgody i ugina potęgi!

 

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gośc
    02.04.2018 11:56
    A co z tym piekłem? Jest, czy go nie ma?
  • maryja!
    02.04.2018 14:41
    Wybór poznania zła przez człowieka żyjącego w raju skutkuje samotnością i poczuciem opuszczenia, czyli największym cierpieniem jakiego człowiek może doświadczyć i to cierpieniem, które staję się dla niego rzeczywistym problemem. To doświadczenie człowieczeństwa stało się także udziałem Chrystusa. Współcierpienie Chrystusa z rodem ludzkim, o którym pisał Benedykt XVI, jest równoznaczne z wyborem przez Chrystusa natury ludzkiej i gotowości zbawienia ludzi przez Krzyż i Zmartwychwstanie. Doświadczenie cierpienia ludzkiego nie byłoby dojmujące gdyby człowiek mógł swoje słabości i cierpienia przeżywać w zrozumieniu, pomocy i obecności bliźnich. Braterstwo o którym mówił Franciszek jest jedną z form przeżywania bliskości, towarzyszenia w cierpieniu. Jest ono niezbędne do budowania wspólnoty, która każde cierpienie jest zdolna przeżywać jak swoje osobiste.
  • Gość Marek
    02.04.2018 22:22
    Apelujmy, by papież poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi, a osiągnie upragniony pokój . Innej drogi NIE MA. Tak powiedział s. Łucji sama Matka Boża.
  • maryja!
    03.04.2018 11:15
    Do słusznego wniosku przeprowadzając egzorcyzmy doszedł o. Amorth, że m.in. choroby psychiczne i nowotwory są pochodzenia demonicznego. W kontekście chorób psychicznych wydaje się to szczególnie istotne, ponieważ patrząc z punktu widzenia teologii nie da się stwierdzić obecności w człowieku dwóch jaźni i co ważniejsze medycyna zaprzecza w tym momencie nauce Kościoła i każdy kto w to wierzy równoznacznie zaprzecza dogmatowi chalcedońskiemu o boskiej i ludzkiej naturze Chrystusa. Mozolna robota szatana wpływa nawet na relację do Kościoła. Demoniczne pochodzenie nowotworów z pewnością polega na mutacji genów, które jako dzieło Boga są dobre, więc istotnie zaprzecza np. boskiemu aktowi stworzenia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12