Lepiej zapobiegać niż leczyć

Celem jest bezpieczeństwo dziecka. Kościół w jego budowaniu chce i może pomóc.

Reklama

Pracownicy instytucji świeckich, zajmujących się ofiarami przemocy, podkreślają, że decyzje, zwłaszcza te trudne, należy podejmować zbiorowo. Nie można ich zrzucać na barki jednego tylko pracownika, nawet przygotowanego. Tym bardziej nie można zakładać, że poradzi sobie z nimi pojedynczy człowiek, kompletnie nieprzygotowany. To także jest istotny dla Kościoła wymiar: edukacja ludzi, którzy z dziećmi pracują.

Prowadząca sesję "kościelną" Monika Sajkowska, prezes FDDS, w pierwszych słowach podkreśliła dwa ważne dla niej aspekty współpracy: po pierwsze, olbrzymią siłę edukacyjną Kościoła, po drugie, fakt że we wprowadzaniu rozwiązań systemowych działania Kościoła wyprzedzają to, co dzieje się w innych instytucjach. Doświadczenia tu zebrane (bo trzeba dodać: systemowa profilaktyka to zjawisko stosunkowo nowe, nie tylko w Polsce) będzie można wykorzystać.

Wiele osób wie, że Kościół w Polsce posiada wytyczne postępowania w przypadku zaistnienia pedofilii. Znacznie mniej osób jest świadomych, że równolegle powstał odrębny dokument, dotyczący zasad systemowej profilaktyki (można go przeczytać TUTAJ). Kościół jest obecny w każdym zakątku Polski, w każdym pracuje z młodzieżą. Propagowana prewencja może stać się elementem Narodowej Strategii, którą próbuje się budować - mówił o. Adam Żak SJ, dyrektor C.O.D. i koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski.

Pierwszym problemem, który pojawia się przy próbie podejmowania działań, jest brak fachowców. Centrum Ochrony Dziecka zaczęło zatem od działań edukacyjnych: przeprowadzono kurs e-learningowy, we współpracy z FDDS zorganizowano konferencję tematyczną, przeszkolono już bardzo wiele osób, szczególnie osoby odpowiedzialne w zakonach i diecezjach. Zaczynają powstawać programy prewencyjne, szkoli się ludzi, którzy potrafiliby je realizować w swoich miejscach pracy, zorganizowano studia podyplomowe z prewencji, skierowane nie tylko do ludzi związanych z Kościołem, także na przykład do nauczycieli.

Ważny element to działania długofalowe, mające na celu zmianę mentalności, sprzyjającą budowaniu bezpiecznych środowisk (m.in. kultury dyskrecji na kulturę transparencji) i tworzenie struktur zapobiegających recydywie, co oznacza pracę ze sprawcami. To ostatnie zagadnienie to ważny problem, zgłaszany podczas konferencji z sali, przez praktyków: gdzie mamy tych ludzi kierować? Istnieją listy ośrodków terapeutycznych dla osób z problemem alkoholowym, co ze sprawcami przemocy seksualnej?

Dr Ewa Dziewońska, psycholog i terapeuta rodzinny, wieloletni kurator sądowy, związana obecnie z Ignatianum, wskazywała zwłaszcza na konieczność przeszkolenia wychowawców w przedszkolach i nauczycieli nauczania początkowego. Nastolatkowi łatwiej jest znaleźć pomoc. Jak o doświadczanej przemocy ma powiedzieć dziecko w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym? Jeśli problem dotyczy domu /rodziny, kto mu pozostaje? Pierwsze, krótkie zajęcia z tego tematu wskazały, że nauczyciele potrzebują przede wszystkim warsztatów. Uczących, jak przeprowadzić rozmowę diagnostyczno-wspierającą z dzieckiem, jak rozmawiać o swoich podejrzeniach z rodzicem, także w sytuacji, gdy podejrzewamy, że sprawcą jest drugi rodzic. W końcu: jak poradzić sobie ze stresem? Nauczyciele postulowali także zorganizowanie punktu konsultacyjnego dla nauczycieli, z którym mogliby oni omówić swoje wątpliwości.

Odrębny zakres działań profilatycznych, zalecany przez kościelne rekomendacje, to tworzenie przez instytucje kościelne kodeksów zachowań. Dotychczas powstały one w kilku zakonach (m.in. salezjanie, michalici, nazaretanki) i jednej diecezji w Polsce. Na konferencji przeanalizowała je dr Anna Seredyńska, pedagog, psycholog, psychoterapeuta i teolog, również związana z Ignatianum. Z pewnością zawierają one dokładne zasady i procedury, chroniące dziecko przed wszelkimi rodzajami przemocy i wszelkimi rodzajami nadużyć. Uwzględniają kwestię przemocy fizycznej, psychicznej (upokarzanie, faworyzowanie), prawo do prywatności i sfery intymnej, wprowadzają kodeksy dotyku dobrego i złego, mówią także o ochronie danych i wizerunku dziecka. Czy budzą wątpliwości i refleksje? Owszem. Dr Seredyńska pytała, z punktu widzenia pedagoga, czy - na przykład  - relację nauczyciel-uczeń można tak szczegółowo obwarować? Jak odróżnić faworyzowanie od indywidualizacji? Zwracała także uwagę, że konieczne jest stworzenie wychowankom możliwości prostego zgłoszenia problemu (dostępnej osoby, skrzynki pytań). To ważkie pytania. Nie dziwi podsumowanie prowadzącej, że zostajemy z wieloma dylematami. Jak pogodzić spisanie zasad z bogactwem życia? Jak pogodzić przestrzeń zaufania i art. 240 Kodeksu Karnego (obowiązek zgłaszania)?

Konkluzja brzmiała: musimy się temu przyglądać i rozwijać. Celem jest bezpieczeństwo dziecka. Kościół w jego budowaniu chce i może pomóc.

Więcej na ten temat w raporcie: Kościół wobec pedofilii

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9