Inny adresat – inna forma

Za dwa lata ma być gotowa podstawa programowa nauczania religii w szkołach. Zespół ekspertów przygotowywał „mapę drogową” tych zmian. Jedno jest pewne: źródłem ich treści jest i będzie Pismo Święte.

Reklama

Trzy dni trwało spotkanie Zespołu Roboczego ds. Podstawy Programowej Katechezy i Programu Nauczania, zorganizowanego w Domu na Białej Dolinie. Powodem zmian jest reforma oświatowa, która wejdzie w życie we wrześniu. Jak wyjaśnia ks. dr hab. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, zmiany w szkolnictwie dają okazję do podsumowania dotychczasowych metod nauczania katechezy i wprowadzenia zmian, które są odpowiedzią na zmieniająca się rzeczywistość.

– Do tych prac przystępujemy z dwóch powodów. Po pierwsze, wiadomo już, jaki kształt przyjmie reforma edukacji. Po drugie, posiadamy kierunkowe dokumenty oświatowe, takie jak np. dokumenty ministra edukacji narodowej o podstawie programowej kształcenia ogólnego. One z grubsza opisują specyfikę i filozofię kolejnych etapów kształcenia – wymienia. Uczestnicy spotkania byli zgodni, że odnowa programowa jest potrzebna także Kościołowi w Polsce, bo dzieci i młodzież zmieniają się niemal z roku na rok. „A skoro zmienia się adresat, to trzeba zmienić też formę nauczania”, mówił ks. prof. Tomasik.

Wtórował mu ks. dr hab. Marian Zając z sekcji katechetyki Wydziału Teologii KUL, członek Komisji Wychowania KEP. – Naszym zadaniem jest ocalić to, co jest dobre. Nie ma potrzeby zmieniać rzeczy, które funkcjonują znakomicie. Ale idą nowe czasy, a wraz z nimi nowe wyzwania. Chcemy modernizować nasze podejście do tych spraw. Oczywiście te zmiany są podyktowane reformą oświaty. A dla nas jest to znakomita okazja do pewnego audytu, co można zrobić jeszcze lepiej, skuteczniej – powiedział.

Zespół, obradujący w Szklarskiej Porębie, został powołany decyzją przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego przy KEP, biskupa pomocniczego diecezji legnickiej Marka Mendyka. Składa się z 21 osób, które na co dzień pracują w mniejszych grupach: przedszkoli, młodszych i starszych uczniów podstawówek, szkół średnich oraz szkół specjalnych.

Pierwszy etap szkół podstawowych, obejmujący klasy 1–4, jest tzw. cyklem dzieci komunijnych. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że jeżeli Komunia św. pozostaje w klasie trzeciej, to jest potrzeba wdrożenia w klasie czwartej praktyki życia sakramentalnego.

– Czwarty rok będzie potrzebny na pogłębienie emocji związanych z tym sakramentem, na wdrożenie aktywności liturgicznej wśród tych młodych ludzi. Katecheza dla tej grupy dzieci jest chyba najbardziej plastyczna, najbardziej sugestywna. Po latach zostawia bardzo głębokie wspomnienia. Dlatego, że kończy się wydarzeniem doniosłym – pierwszym świadomym przyjęciem Jezusa w Eucharystii – wyjaśniał ks. prof. Zając, członek podkomisji przygotowującej materiały dla klas 1–4 szkół podstawowych.

Z kolei klasy 5–8 będą czasem przygotowania do sakramentu bierzmowania. – Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Episkopatu Polski biskupi postanowili, że bierzmowanie będzie odbywało po ukończeniu ósmej klasy. Szkoła średnia zaś ma swoje specjalne zadania, przedstawienia całości tego, w co Kościół wierzy i czym żyje, oraz wprowadzenia w dorosłość chrześcijańską – wyjaśnia ks. prof. Piotr Tomasik.

W podgrupie opracowującej podstawy dla przedszkoli pracuje s. Anna Walulik, nazaretanka z krakowskiej Akademii Ignatianum w Krakowie. Zwracała uwagę, że to właśnie w tym wieku kształtują się początki wiary i religijności. – Mam wrażenie, że to etap będący bardzo często na uboczu ogólnego kształcenia i trochę zaniedbany. Czasami nie wiemy do końca, co z tymi dziećmi można, a co powinno się robić – uważa.

Eksperci zebrani w Szklarskiej Porębie mówili także m.in. o frekwencji na lekcjach religii. – Na etapie klas 1–4 szkoły podstawowej nie mamy kłopotu z frekwencją na religii. Do tego dochodzi duża aktywność i zaangażowanie uczniów. To jest chyba ewenement w skali światowej. Może to właśnie dlatego, że jest strategiczny cel tego etapu eucharystycznego – Komunia św. – zastanawia się ks. prof. Marian Zając. S. Anna Walulik dodaje z własnego doświadczenia, że na etapie przedszkolnym liczba uczęszczających na religię od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Zwraca jednak uwagę, że w wielu przypadkach motywacja kierująca rodzicami posyłającymi przedszkolaka na religię zamyka się w sformułowaniu: „A niech już chodzi, byleby się nie wyróżniał od innych”.

Nowa podstawa programowa nauczania religii w szkołach ma być gotowa za dwa lata. Zmienią się także podręczniki. – Musimy dostrzegać zmiany, jakie zaszły w świecie. Ci, do których adresujemy swój przekaz, są inni niż kilka lat temu. To jest społeczeństwo ikonosfery, a nie logosfery. Słowo już tak nie przemawia, ale my nie rezygnujemy ze słowa. Dylemat, czy myć tylko twarz, czy tylko ręce, będziemy starali się rozwiązać kompromisowo – informuje ks. Tomasik.

Co do terminu opracowania nowej podstawy, eksperci są zgodni – czasami warto trochę poczekać i nieco później podjąć decyzję. – Trzeba pamiętać, że podstawa programowa katechezy jest uchwałą Konferencji Episkopatu Polski. My tylko opracowujemy projekt, który następnie trafia do recenzentów, wybitnych katechetyków i pedagogów. Na koniec nad projektem będą dyskutować biskupi – tłumaczy ks. prof. Piotr Tomasik.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6