Nieśmy świadectwo! Zakończyła się Narodowa Pielgrzymka

Niech w waszych umysłach i sercach wybrzmiewa wciąż wezwanie, abyście potrafili nieść świadectwo o Bożej miłości wszystkim, którzy jej potrzebują – wzywał Polaków papież Franciszek.

Reklama

„«Nie lękajcie się! (…) Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi» – te słowa św. Jana Pawła II przypomniał papież Franciszek Polakom podczas Pielgrzymki Narodowej do Rzymu” – pisze ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Pielgrzymka zakończyła się w niedzielę. Wzięło w niej udział ok. 50 biskupów z Polski i z Watykanu, ponad 250 księży i kilka tysięcy pielgrzymów. Goście odwiedzili m.in. Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej, Papieskie Kolegium Polskie w Rzymie w 150-lecie jego istnienia oraz Polski Papieski Instytut Kościelny.

„Zgodnie z tradycją pielgrzymią, przybywający do Rzymu modlili się w czterech Bazylikach Patriarchalnych, gdzie przeszli przez Bramy Miłosierdzia – pisze rzecznik KEP. – Przewodniczący liturgii Mszy Świętych w swoich homiliach skierowali przesłanie do rodaków. Pierwszego dnia pielgrzymki, w Bazylice Matki Bożej Większej abp Marek Jędraszewski podkreślił potrzebę kultywowania pobożności maryjnej Polaków”.

Ks. Rytel-Andrianik przypomina, że to właśnie na Lateranie w 966 r. papież usłyszał, że Mieszko, książę Polski, przyjął chrzest. Rzecznik KEP zwraca też uwagę na słowa abp. Stanisława Gądeckiego.

„22 października, w dniu wspomnienia św. Jana Pawła II w bazylice św. Pawła za Murami abp Stanisław Gądecki przypomniał osiem kolumn nauczania pontyfikatu św. Jana Pawła II: troska o poszanowanie życia każdego człowieka, rodzina, nauczanie społeczne, dialog międzyreligijny, wezwanie misyjne, miłosierdzie, jedność Kościoła, osobista świętość. Tego samego dnia rano przy grobie Papieża Polaka kard. Stanisław Dziwisz wyznał, że odpowiedzią św. Jana Pawła II na miłość Bożą było także heroicznie znoszone cierpienie, które ofiarowywał w intencji Kościoła.”

Podczas spotkania na Placu św. Piotra papież Franciszek życzył Polakom: „aby Pan dał wam łaskę wytrwania w tej wierze, nadziei i miłości, którą przejęliście od waszych przodków i którą z troską pielęgnujecie. Niech w waszych umysłach i sercach wybrzmiewa wciąż wezwanie waszego wielkiego Rodaka do budzenia w sobie wyobraźni miłosierdzia, abyście potrafili nieść świadectwo o Bożej miłości wszystkim, którzy jej potrzebują”.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przywołuje też słowa kard. Zenon Grocholewski, który podczas Mszy Świętej w Bazylice św. Piotra powiedział, że „najwspanialszym dziękczynieniem Bogu będzie realizacja słów Ojca Świętego Franciszka oraz inspiracji, które zrodziły się w trakcie tegorocznych uroczystości w Polsce”.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Piotr
    23.10.2016 20:54
    Kościół Katolicki w naszym kraju mocno zmienił się w ciągu minionych 50 lat. Przygotowania do milenium chrztu Polski poprzedziła narodowa pokuta za popełnione grzechy, wynagrodzenie Bogu za popełnione grzechy. Szło to w parze z dziękczynieniem. Odbyło się to w ramach nowenny przygotowującej naród do obchodów chrztu. Pół wieku później zabrakło duchowego przygotowania do kolejnej okrągłej rocznicy. Dzisiaj Kościół nie wzywa wiernych do podjęcia walki duchowej, nawrócenia, zadośćuczynienia Bogu za grzechy. Najwyraźniej pasterze nie chcą burzyć spokoju sumienia owieczek. Dziś Kościół zadowala się "miłosierdziem". Pytania, czy samo boże miłosierdzie wystarczy? Czy nawrócenie jest jeszcze konieczne?
  • Anaja
    24.10.2016 07:44
    Jak ta pielgrzymka mogla zostać nazwana Narodową, skoro nie zaproszono na nią narodu? Nikt z moich znajomych o niej nie słyszał zanim się nie zaczęła! I są to ludzie działający w Kościele! Narodowa to była Wielka Pokuta 15.X., bo było zaproszenie (byłam tam!) i każdy mógł pojechać. Smutne to, że wydarzenia w Kościele potrafią jak widać lepiej organizować świeccy (Wielka Pokuta) niż hierarchia...
  • Gość
    24.10.2016 10:12
    "Ks. Rytel-Andrianik przypomina, że to właśnie na Lateranie w 966 r. papież usłyszał, że Mieszko, książę Polski, przyjął chrzest." (a skąd to wiemy, że akurat tam Papież się dowiedział - czy tylko w tej bazylice był telewizor, w którym oglądali CNN?). Zapewne Papież ucieszył się, że tak ogromny Kraj jak Polska i dzielny przyjął chrześcijaństwo, potem sięgnął do Wikipedii i sprawdził w jakich to lasach i bagnach mieszka ten Książe. Napisał list do Mieszka (ale skoro ten nie umiał czytać ......") . Jakie to fajne jak się tak idealizuje historie i tworzy legendy w prostych sprawach.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7