Rozpoczęto proces beatyfikacyjny ks. Hamela

Ojciec Święty udzielił dyspensy od pięcioletniego okresu oczekiwania wymaganego do rozpoczęcia starań o wyniesienie kandydata na ołtarze.

Reklama

Arcybiskup Rouen, Dominique Lebrun poinformował w niedzielę o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego zamordowanego 26 lipca b.r. przez islamistów ks. Jacquesa Hamela. Zaznaczył, że Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych w przesłanym dokumencie przekazała, iż Ojciec Święty udzielił dyspensy od pięcioletniego okresu oczekiwania, wymaganego z zasady do rozpoczęcia starań o wyniesienie kandydata na ołtarze.

Arcybiskup Lebrun podał tę informację na zakończenie Mszy św., podczas której został ponownie oddany do użytku wiernych kościół św. Szczepana w Saint-Etienne-du-Rouvray. 85.letni francuski kapłan został zamordowany w tej świątyni z wyjątkowym okrucieństwem przez dwóch dżihadystów muzułmańskich, związanych z terrorystycznym Państwem Islamskim. Działo się to podczas gdy duchowny odprawiał Mszę św.

14 września podczas Mszy św. sprawowanej wraz z delegacją archidiecezji Rouen oraz krewnymi ks. Hamela Franciszek stwierdził: „Ks. Jacques Hamel został ścięty na krzyżu, właśnie w chwili kiedy celebrował ofiarę krzyżową Chrystusa. Człowiek dobry, łagodny, człowiek braterstwa zawsze dążący do budowania pokoju został zabity, jakby był przestępcą”. 

Ks. Jacques Hamel urodził się 30 listopada 1930 w miejscowości Darnétal w departamencie Sekwana Nadmorska w Górnej Normandii ( północno-zachodnia Francja). Święcenia kapłańskie przyjął 30 czerwca 1958 w Rouen, po czym posługiwał w swych stronach rodzinnych. Najpierw był wikariuszem w parafii św. Antoniego w Petit-Quevilly, od 1967 – wikarym w parafii Matki Bożej z Lourdes; w 1975 został proboszczem parafii Saint-Pierre lès Elbeuf, w 13 lat później przeniesiono go na podobne stanowisko w Cléon a od 2000 posługiwał w Saint-Etienne-du-Rouvray na przedmieściach Rouen.

W 2005 osiągnął wiek emerytalny, a w 2008 obchodził pięćdziesięciolecie kapłaństwa, ale – wobec dotkliwego braku duchowieństwa na tym terenie (jak zresztą niemal w całej Francji) – nadal brał czynny udział w życiu parafialnym jako tzw. ksiądz pomocniczy. Odprawiał Msze święte, udzielał sakramentów a przede wszystkim był zawsze otwarty i gotów wysłuchać i służyć swym parafianom. Był bardzo zaangażowany w dialog Kościoła ze światem, zwłaszcza z islamem i utrzymywał przyjacielskie stosunki z miejscową wspólnotą muzułmańską, zwłaszcza z jej imamem.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Jot
    03.10.2016 09:05
    Nie poddaję w wątpliwość, że był to człowiek dobry, oddany Bogu i ludziom, że zasługuje, aby oficjalnie mówić o nim błogosławiony. Tylko, że mam wrażenie, że podjęty proces beatyfikacji wynika z tego, że został zabity w kościele we Francji. A może mam za mało informacji? Tylko, że np. w Meksyku też są zabijani księża (tylko za to, że właśnie nimi są), a nie jest wszczynany teraz proces ich beatyfikacji. Czy może mi ktoś wyjaśnić różnicę?
  • waldi
    03.10.2016 16:21
    Jot masz racje. Dochodzi do tego polityka.... smutne ale prawdziwe.... byl przeciez zaangazowany w dialog z islamem
  • aaa
    03.10.2016 17:39
    podobny los tylu księży choćby ze Śląska ks. Antoni Korczok, ks. Jan Frenzel 70 lat minęło, żeby wołali o rychłą beatyfikację nie słychać, różne losy a skończyli podobnie, może gość ogłosi składkę na procesy
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9