Jak to zrobili w Filadelfii?

Czekając na vademecum dla duszpasterzy, które pomogłoby wprowadzić w życie adhortację „Amoris laetitia”, warto sięgnąć po dokument opracowany w diecezji, gdzie odbywało się ostatnie Światowe Spotkanie Rodzin.

Reklama

Biskup Jan Wątroba, stojący na czele Rady ds. Rodziny KEP, zwrócił niedawno uwagę, że największe wyzwania stoją dziś przed spowiednikami, którzy muszą mierzyć się „sam na sam” z konkretnymi przypadkami. Podkreślił on, że Kościół w Polsce powinien dołożyć starań, by w praktyce duszpasterskiej nie pojawiały się różne drogi postępowania czy interpretowania nauki Kościoła. Skoro takie stwierdzenia padły, to znaczy, że to niebezpieczeństwo istnieje. Czego ma się trzymać duszpasterz spotykający ludzi, którzy znaleźli się w tzw. nieregularnych sytuacjach? To pytanie będzie się pojawiało coraz bardziej natarczywie. Zwlekanie z odpowiedzią nie byłoby rzeczą dobrą.

Archidiecezja w Filadelfii, na której czele stoi abp Charles Chaput, jeden z ojców synodalnych i organizator ostatniego Spotkania Rodzin, opracowała „Duszpasterskie wytyczne dla wdrożenia w życie »Amoris laetitia«”. To 7-stronicowy dokument adresowany do księży i świeckich zaangażowanych w duszpasterstwo małżeństw i rodzin. Obowiązuje od 1 lipca br. Czy może być inspiracją dla polskiego vademecum? Ufam, że tak.

Prawda a sumienie jednostki

Wytyczne zaczynają się od krótkiego przypomnienia ogólnych zasad ważnych dla poprawnego odczytania adhortacji. „Nauka katolicka jasno stanowi, że subiektywne sumienie jednostki nie może być nigdy ustawiane w opozycji do obiektywnej prawdy moralnej, tak jakby sumienie i prawda były dwiema konkurującymi ze sobą zasadami moralnych decyzji”. Dokument przywołuje kluczowe stwierdzenia encykliki św. Jana Pawła II „Veritatis splendor”, która zajmowała się tym tematem dogłębnie: „Sumienie nie jest autonomicznym i wyłącznym źródłem stanowienia o tym, co dobre i złe”; „Sumienie jest zastosowaniem prawa do konkretnego przypadku”; „Prawda o dobru moralnym, wyrażona w prawie rozumu, jest w praktyce i w konkretnej sytuacji rozpoznawana przez osąd sumienia”.

Komentarz amerykańskiego dokumentu: „Ponieważ jednak także ludzie o dobrych intencjach mogą się mylić w kwestiach sumienia, zwłaszcza w kulturze głęboko pogubionej w skomplikowanych sprawach małżeństwa i seksualności, osoba może nie ponosić w pełni winy za działanie wbrew prawdzie. Duszpasterze poruszeni przez miłosierdzie powinni okazać wrażliwą duszpasterską postawę we wszystkich takich sytuacjach. Chodzi o podejście, które łączy w sobie zarówno cierpliwość, jak i stałą ufność w zbawczą prawdę Ewangelii i przemieniającą moc Bożej łaski (…). Pasterze powinni starać się unikać zarówno subiektywizmu, który lekceważy prawdę, jak i rygoryzmu, któremu brak miłosierdzia”.

Papież Franciszek podkreśla, że adhortacja nie zmienia nauczania Kościoła ani nie ustanawia żadnych nowych norm prawnych. Skoro tak, to musi być czytana w duchu kontynuacji, czyli w jedności z całą tradycją kościelnego nauczania i życia.

Moc sakramentu małżeństwa

Po tych ogólnych uwagach dokument wylicza wskazówki odnoszące się do sześciu grup osób znajdujących się w różnych sytuacjach małżeńskich.

1. Zalecenia dla „regularnych” katolickich małżeństw. Podkreśla się, że małżeństwo to sakrament, czyli źródło łaski, a nie sama idea. Łaska jest rzeczywistością, która wywiera realny wpływ na codzienne życie małżeńskie. „Każda rodzina jest »domowym Kościołem«, ale żadna rodzina chrześcijańska nie może przetrwać bez wsparcia innych wierzących rodzin”.

2. Osoby, które się rozwiodły i nie zawarły innego związku. Duszpasterze powinni docenić i wzmacniać ich trwanie z motywów wiary w wierności małżeńskiemu przymierzu mimo rozpadu związku. Osoby po rozwodzie lub żyjące w separacji, a niezawierające nowych związków, nie mają przeszkody, by korzystać z sakramentów. Osoby te „powinny regularnie korzystać z sakramentów i zasługują na serdeczne wsparcie ze strony chrześcijańskiej wspólnoty. (…) Bóg jest im wierny, nawet jeśli ich współmałżonkowie nie. Tę prawdę powinni ukazywać im z mocą bracia i siostry w wierze”. W niektórych przypadkach trzeba pytać o ważność małżeństwa. Decyzję o ewentualnej nieważności podejmują tylko sądy biskupie po procesie, który powinien odznaczać się zarówno wrażliwością wobec ludzkich dramatów, jak i szacunkiem dla prawdy.

Sakramenty dla osób w  nowych związkach?

3. Katolicy po rozwodzie żyjący w nowych cywilnych związkach. Ta kwestia budzi najwięcej emocji. Co mówią wytyczne z Filadelfii? „Pasterze powinni upewnić takie osoby, by nie uważały, że są poza Kościołem. Przeciwnie, jako ochrzczeni, mogą i powinni uczestniczyć w jego życiu. Są zaproszeni do udziału we Mszy, do modlitwy, do uczestnictwa w życiu parafii. Ich dzieci należą w pełni do katolickiej wspólnoty i powinny być wychowywane w wierze”. „Amoris laetitia” w punkcie 300 stwierdza: „Zadaniem kapłanów jest towarzyszenie osobom zainteresowanym na drodze rozeznania, zgodnie z nauczaniem Kościoła i wytycznymi biskupa”. I dalej: „Chodzi o proces towarzyszenia i rozeznania, który kieruje tych wiernych do uświadomienia sobie swojej sytuacji przed Bogiem. (…) To rozeznanie nigdy nie może nie brać pod uwagę wymagań ewangelicznej prawdy i miłości proponowanej przez Kościół”.

Na czym to rozeznawanie ma polegać? „Księża muszą pomóc rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach formować ich sumienia zgodnie z prawdą. To jest prawdziwe dzieło miłosierdzia. Powinno być ono prowadzone z cierpliwością, współczuciem i prawdziwym pragnieniem dobra dla wszystkich stron, z wrażliwością wobec ran każdej z osób, delikatnie prowadząc każdego do Pana. Celem tej pracy nie jest potępienie, przeciwnie: pełne pojednanie człowieka z Bogiem i bliźnim, i przywrócenie do pełni widzialnej komunii z Jezusem Chrystusem i Kościołem. W rzeczywistości pasterze zawsze muszą przekazywać wiernie naukę katolicką wszystkim osobom, także żyjącym w ponownym związku, w konfesjonale oraz publicznie. Powinni to robić z wielką ufnością w moc Bożej łaski, wiedząc, że prawda wypowiadana z miłością leczy, odbudowuje i wyzwala”.

Czy osoby takie mogą otrzymać sakramenty? „Ogólna zasada jest taka, że ochrzczeni członkowie Kościoła są zawsze z zasady zaproszeni do korzystania z sakramentów. Konfesjonał ma drzwi zawsze otwarte dla żałujących i skruszonych w sercu. Co z Komunią? Każdy katolik, nie tylko rozwiedziony żyjący w nowym związku, musi przed przyjęciem Eucharystii wyznać w spowiedzi wszystkie grzechy ciężkie, których ma świadomość, i postanowić poprawę. W pewnych przypadkach osobista odpowiedzialność za czyny z przeszłości może być zmniejszona. Ale taka osoba nadal musi podjąć pokutę i wyrzec się grzechu, z mocnym postanowieniem poprawy. Jeśli chodzi o osoby po rozwodzie i żyjące w nowych związkach, nauczanie Kościoła wymaga od nich powstrzymania się od stosunków seksualnych. Dotyczy to także tych sytuacji, gdy muszą oni (ze względu na opiekę nad dziećmi) żyć pod jednym dachem. Decyzja, aby żyć jak brat i siostra, jest niezbędna dla osób w ponownych związkach, aby mogły one otrzymać rozgrzeszenie w sakramencie pokuty, który otworzy drogę do Eucharystii. Takie osoby zachęca się do regularnego przystępowania do sakramentu pokuty. Mają one prawo odwołania się do wielkiego miłosierdzia Boga w tym sakramencie, jeśli upadną w czystości”.

Wytyczne z Filadelfii zwracają uwagę, że jeśli osobom spełniającym powyższe kryteria udziela się Komunii, to należy to czynić „w sposób, który pozwoli uniknąć zgorszenia lub wrażenia, że nauczanie Chrystusa można wziąć w nawias”. Dokument zaleca, by osoby po rozwodzie i żyjące w nowych związkach nie podejmowały odpowiedzialności w parafii (na przykład w radzie parafialnej), nie powinny też pełnić posług liturgicznych (np. lektora lub nadzwyczajnego szafarza Komunii św.).

„To nauczanie jest trudne dla wielu, ale odejście od niego wprowadza w błąd co do natury Eucharystii i Kościoła” – czytamy w dokumencie.

Pary bez ślubu, osoby homoseksualne

4. Pary żyjące razem bez ślubu. Duszpasterze powinni rozpatrzyć dwie sprawy. Po pierwsze, czy z tego związku są dzieci. Jeśli tak, to trzeba próbować umocnić ten związek, o ile istnieje realna szansa na trwałe małżeństwo. Po drugie, duszpasterz musi rozeznać, czy taka para jest dojrzała, aby zawrzeć sakramentalne małżeństwo. „Tutaj roztropność gra zasadniczą rolę. Jeśli jedna lub druga osoba nie jest zdolna do małżeństwa lub tego nie chce, pasterz powinien nakłaniać ich do odejścia od siebie”. Jeśli para zdecyduje się na małżeństwo, powinno się ich nakłaniać do czasowego odejścia od siebie lub życia w czystości przed udzieleniem sakramentu. „Post od fizycznej intymności jest mocnym elementem duchowego przygotowania dla trwałego wspólnego życia”.

5. Osoby o skłonnościach homoseksualnych. Dokument przypomina, że wezwanie do życia w czystości i świętości życia odnosi się do wszystkich osób, zarówno heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. Siła do trwania w czystości płynie z łaski Bożej. Stąd zachęta do częstej spowiedzi, w której takie osoby powinny być traktowane z łagodnością i współczuciem.

6. Osoby żyjące w związkach tej samej płci. Sytuacja takich osób w parafii wymaga od duszpasterza roztropnego podejścia, które musi uwzględniać „zarówno autentyczne duchowe dobro tych osób, jak i dobro wspólne społeczności wierzących. To ważne, by pamiętać, że niektóre pary tej samej płci żyją razem w czystej przyjaźni i bez relacji seksualnej (…). Kościół przyjmuje wszystkich, mężczyzn i kobiety, którzy szczerze pragną spotkać Pana, niezależnie od okoliczności ich życia. Ale dwie osoby tej samej płaci żyjące w aktywnym, znanym publicznie związku, niezależnie nawet od ich intencji, stanowią poważne antyświadectwo dla wiary katolickiej, które może prowadzić jedynie do moralnego zamieszania we wspólnocie. Taki związek nie może być akceptowany w życiu parafii bez podważania wiary wspólnoty, a szczególnie wiary dzieci. Wreszcie osoby tej samej płci żyjące otwarcie w związku nie powinny podejmować żadnej odpowiedzialności w parafii ani wykonywać żadnych liturgicznych posług czy funkcji”.

Dokument opracowany w Filadelfii jest rzeczowy, praktyczny, rozwiewa wiele wątpliwości i dlatego, jak sądzę, jest bardzo pomocny dla duszpasterstwa małżeństw. Być może ten tekst zostanie zaaprobowany przez konferencję biskupów w USA dla wszystkich diecezji. Mam głębokie przekonanie, że duszpasterze w Polsce czekają na podobny dokument.

Pastoral Guidelines for Implementing „Amoris laetitia”, Archdiocese of Philadelphia

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10