Ks. Lombardi dementuje słowa przypisywane Papieżowi

Słów jakie Eugenio Scalfari przypisuje Ojcu Świętemu odnośnie do rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach nie można traktować jako wiarygodne i odzwierciedlające myśl Papieża – stwierdził dziś rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi SJ.

Reklama

Eugenio Scalfari, założyciel włoskiego, lewicowego dziennika „La Repubblica” twierdził w artykule, który ukazał się wczoraj, że w wywiadzie telefonicznym Franciszek miał go zapewnić, iż wcześniej czy później wszyscy rozwodnicy, żyjący w nowych związkach, którzy o to poproszą będą dopuszczeni do Komunii Świętej.

Poproszony o komentarz przez National Catholic Register ks. Lombardi przypomniał, że podobnie jak to już miało miejsce w przeszłości, Scalfari cytuje w cudzysłowie, słowa, które podobno Papież miał mu powiedzieć, ale ponieważ jak sam powiedział, nie dokonuje on zapisu wypowiedzi, to nie odpowiadają one rzeczywistości. „Zatem jasne jest, że to co twierdzi on w ostatnim artykule o rozwiedzionych żyjących w nowych związkach nie jest w żaden sposób wiarygodne i nie może być traktowane jako odzwierciedlenie myśli Ojca Świętego” – stwierdził rzecznik Watykanu.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • zatroskany
    02.11.2015 15:42
    "Słów jakie Eugenio Scalfari przypisuje Ojcu Świętemu ... nie można traktować jako wiarygodne i odzwierciedlające myśl Papieża..."

    Czyli jednak była taka rozmowa i coś w tym wszystkim jest, bo dementi dotyczy tylko wiarygodności informacji, a nie jej treści. La Repubblica to jedno z najpoczytniejszych gazet we Włoszech, i podobno papież Bergoglio czyta ją codziennie.

    Papież Bergolio naprawdę dobze by zrobił, gdyby się jasno w tych sprawach wypowiedział i przede wszystkim w zgodzie z Magisterium Kościoła. A tak mamy jakieś dziwne telefony, potem doniesienia o dziwnych wypowiedziach, ktore nie są dementowane wprost. Sytuacja zaistniała na synodzie, to całe zamieszanie wokół niego i wypowiedzi na konferencji prasowej podważające Magisterium KK, pośrednio potwierdziły te różne niesprawdzone doniesienia i wynikające z nich obawy.
  • zatroskany
    02.11.2015 15:51
    Kiedyś Henry Kissinger, wirtuoz dyplomacji, miał powiedzieć, że wierzy w tylko w zdementowane doniesienia prasowe.
  • Melchi
    02.11.2015 17:06
    Przypomina mi się przypowieść ewangeliczna jak to faryzeusze i uczeni w piśmie byli zgorszeni tym, że Jezus zasiada i jada z celnikami i innymi grzesznikami. Papież nie jest politykiem, czy dyplomatą... jest Pasterzem owiec i zasiada z każdym grzesznikiem i próbuje go ratować. Dziwne to dla mnie jest to, że tak wielu słucha, czyta, ufa i odnosi się do zakłamanego artykułu lewicowej gazety włoskiej. A swojego pasterza - mimo, że z ust Jego żadne słowo nie padło w tym temacie - katolicy opluwają, wszystko kłamliwe na Jego temat mówią, plotkują, oczerniają i nie ufają mu.
    Diabeł musi wtedy być zadowolony z siebie... :/
  • Anna
    03.11.2015 19:56
    A dlaczego w ogóle papież udziela lewakowi wywiadu przez telefon? Palikotowi też by udzielił - na zawołanie?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6