Kościół nie przestanie mówić: "non possumus"

- Mam nadzieję, że znajdziemy w sobie dość siły, determinacji, odwagi, aby stawać w obronie niezbywalnych praw rodziny - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź.

Reklama

Uroczystość Bożego Ciała rozpoczęła się o godz. 10 od Mszy św. w bazylice Mariackiej. Następnie sprzed kościoła wyruszyła procesja ulicami Starego i Głównego Miasta Gdańska, w której wzięło udział kilka tysięcy wiernych. Przewodniczył jej abp Głódź.

Pierwsza stacja była na Długim Targu, przed Ratuszem Głównomiejskim. Pomorska Izba Rzemieślnicza przygotowała drugą stację na ul. Piwnej. Trzeci ołtarz postawili gdańscy dominikanie i wierni z parafii św. Mikołaja. Ostatni został wzniesiony na placu obok bazyliki św. Brygidy. Tam metropolita gdański wygłosił homilię.

- W ostatnią majową niedzielę ulicami ponad 140 polskich miast, także naszych, pomorskich, przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Towarzyszyło im hasło: "Rodzina - Wspólnota - Polska". Była to wielka manifestacja i gromkie "tak" wypowiedziane przez tysiące mieszkańców naszej ojczyzny modelowi chrześcijańskiej rodziny. Bogiem silnej, tradycjom ojczystym wiernej - rozpoczął abp Głódź.

Metropolita gdański podkreślił, że Marsze dla Życia i Rodziny nie miały tylko afirmatywnego charakteru. Były także "alarmem na trwogę, apelem o opamiętanie się, o zejście z drogi, która prowadzi donikąd. Protestem przeciw coraz mocniej dającemu o sobie znać nurtowi laicyzacji. Wrogim chrześcijaństwu ideologiom, które przenikają do naszej ojczyzny. Znajdują w niej protektorów i propagatorów. Oddziałują na kształt ustawodawstwa. Na resortowe zarządzenia i dyrektywy. Na programy szkolne, promujące treści dewiacyjne, których nie sposób zaaprobować".

- Rodzina to podstawa życia społecznego, istotny czynnik narodotwórczy. To w nią wymierzona jest przewrotna ideologia genderyzmu. To z ducha tej ideologii wyrosła tzw. konwencja przemocowa, która ukazuje religię i rodzinę jako źródło patologii, zła, przemocy - zaznaczył hierarcha. 

Abp Głódź odniósł się także do zorganizowanego po raz pierwszy w Gdańsku tzw. marszu równości. Zdaniem metropolity gdańskiego, tego typu prowokacyjne i agresywne parady wymierzone są przeciw polskiej rodzinie i ładowi życia społecznego. Odbywają się one "ku zgorszeniu, ku obrazie wartości, które wyznają katolicy, obywatele polskiej ojczyzny".

- Inicjatorzy tych przemarszów mają na to przyzwolenie władz, podlegają ochronie i osłonie. W Gdańsku kilku osobom, które próbowały zablokować marsz, nie pozwolić, aby dotarł do miejsca szczególnej pamięci i świętości - do gdańskich Trzech Krzyży, upamiętniających ofiary Grudnia 1970 roku - grożą sankcje karne. Trzeba pytać o granice gwarantowanej prawem wolności zgromadzeń. O przesłanki, którymi kierują się ci, którzy wydają pozytywne decyzje, zezwalają na uliczne prowokacje. Czy można w majestacie prawa krzywdzić, ośmieszać, obrażać, kpić z tego, co dla innych jest wartością, świętością, normą ich życia? Czy można i w imię czego można?

- Kościół będzie aprobował, umacniał, wspomagał to wszystko, co w życiu narodu i państwa jest znakiem dobra i moralnego ładu. Ale nie przestanie mówić swego "non possumus" temu wszystkiemu, co zagraża chrześcijańskiej drodze narodu, co tę drogę umniejsza i deprecjonuje - podkreślił metropolita gdański.

Arcybiskup odniósł się również do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w przyszłym roku w Krakowie. - Weźmie w nich udział 2,5 miliona młodzieży, w tym 1,5 miliona gości z wielu krajów świata. To będzie największe zgromadzenie religijne w tysiącletniej historii Polski. Święto wiary, młodości, wykraczające poza granice państw, kultur, języków - powiedział.  

Na zakończenie metropolita gdański pogratulował Andrzejowi Dudzie wyboru na prezydenta Polski: - U progu nowej Większość dziewczynek sypiących kwiatki niedawno przystąpiła do I Komunii św.   Jan Hlebowicz /Foto Gość Większość dziewczynek sypiących kwiatki niedawno przystąpiła do I Komunii św. prezydentury życzymy prezydentowi elektowi, aby jego posługa Najjaśniejszej Rzeczypospolitej była posługą odważną, skuteczną. Otwartą na lekcję polskiej historii, na dziedzictwo wiary, na wartości, które tworzą naszą narodową tożsamość, na wielki obszar zagadnień społecznych.

- Polska potrzebuje odbudowy zaufania społecznego. Czas już skończyć z rozdzieraniem tkanki społecznej. Z nerwicowaniem polskiej wspólnoty, wprowadzaniem na pierwszy plan polskiego życia jątrzących sporów, ataków, napaści, potwarzy - podsumował abp Głódź.  

Udział w uroczystości wzięli m.in. arcybiskup senior Tadeusz Gocłowski, biskup Wiesław Szlachetka oraz przedstawiciele władz samorządowych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • eroboro
    05.06.2015 10:18
    Szkoda ze arcybiskup Głódź nie mowił ludziom o Jezusie tylko jak zawsze wiekszość polskich biskup wdawał się w polityczne gadki. Jeżeli bedzie głosił z siłą Ewangelię to ludzie beda wiedzieli co jest dobre a co złe
  • Stanisław_Miłosz
    05.06.2015 10:51

    Podstawową zasadą ładu społecznego jest ochrona społeczności przed tym co społeczność niszczy.

    Propagowanie bandytyzmu, złodziejstwa, kłamstwa, oszustwa, dewiacji seksualnych, narkotyzmu społeczności nie tylko nie służy, ale wprost jej szkodzi. Szkodzi szkodząc poszczególnym osobom w społeczności, ale szkodząc społeczności jako całości. A społeczność jest naturalnym sposobem zapewniania jej członkom tego, czego indywidualnie nie byliby w stanie osiągnąć.

    Dlatego zasada wolności, absolutnej indywidualnej wolności, jakiej chcą wszekiego rodu dewianci, wolności kosztem wolności innych, musi ustąpić przed zasadą ochrony społeczności. Jeśli nie chce się destrukcji społeczności.

    Człowiek bez społeczności, to nawet nie powrót na drzewo, to gorzej, bo małpy też mają swoje społeczności, to gorzej - to samozagłada. Samozagłada indywidualnie i zbiorowo. Małpom nakazuje dbałość o integralność społeczności instynkt. Człowiekowi nakazywać winien rozum, zdrowy rozum.

    Masz zatem coś przeciw rozumowi, zdrowemu rozumowi, velario? Że stajesz po stronie destrukcji?

     

  • velario
    05.06.2015 13:51
    @Stanisław_Miłosz
    Nic nie mam przeciwko rozumowi, zwłaszcza zdrowemu.
    Inaczej niż abp. Sławoj Leszek Głódź (i - jak rozumiem - również inaczej niż Ty), nie mam też nic przeciwko wolności zgromadzeń i wolności słowa, o ile korzystanie z tych wolności nie narusza obowiązującego prawa.
  • agnostos
    05.06.2015 19:55
    No Miłosz znowu w swoim radykalizmie wrzuca wszystko do jednego worka. A przecież pluralizm społeczny to u nas niedawno osiągnięta jakość, której przed 1989 rokiem trudno było szukać. Wymaga on jednak wolności słowa, której gwarantem musi byc państwo. Wolność zgromadzeń w to się wpisuje. Widać komu tęskno za jedną, zdrową siłą narodu.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9