Aby rodzina przetrwała

Aby rodzina przetrwała niezbędna jest dziś formacja ludzi dorosłych i małżeństw - podkreślił abp Henryk Hoser w rozmowie z KAI.

Reklama

Zdaniem biskupa warszawsko-praskiego w dobie przemian cywilizacyjnych nie wystarczą już dyskusje czy nawoływania. Kościół musi nie tylko przypomnieć ludziom prawdę o rodzinie ale także wyjść do nich z konkretną propozycją duszpasterską, stąd tak ważny jest rozpoczynający się dziś w Synod Biskupów nt. rodziny - zaznaczył abp Hoser.

- Kościół bez przerwy głosi, że rodzina jest pierwszą i jedyną instytucją która została powołana przez Boga, dlatego tak ważne jest ukazanie jej genezy, sensu i celów oraz jej sakramentalności. W końcu każdy w jakiejś rodzinie się urodził i w jakiejś powinien umrzeć - stwierdził biskup warszawsko-praski.

Zaznaczył, że rozpoczynający się dziś Synod jest więc odpowiedzią na obecną sytuację rodziny w świecie, a ta wynika między innymi z rewolucji obyczajowej, która uderza właśnie w rodzinę. "Obserwujemy dziś odejście od tradycji rodzinnej nie tylko poszczególnych narodów ale już całych obszarów cywilizacyjnych czy kultur, które od samego początku swojego istnienia były skoncentrowane wokół rodziny" - zauważył abp Hoser.

Zdaniem biskupa warszawsko-praskiego przygotowania synodalne pokazały, iż najbardziej narusza jest dziś trwałość rodziny. Mamy dziś bowiem do czynienia z jej rozpadem czy sytuacjami, kiedy to dziecko jest wychowane tylko przez jednego z rodziców.

W opinii abp Hosera, dyskusje w czasie Synodu będą koncentrować się wokół rodzin bez jakichkolwiek zabezpieczeń instytucjonalnych czy sakramentalnych, które są bardzo mocno narażone na dekompozycję.
Drugą poważną grupą wyzwań są rodziny niepełne czy dzieci pochodzące ze związków przypadkowych oraz, wreszcie, rodziny powstałe z rozpadu innych związków, które nie mogą liczyć na korzystanie w pełni z życia sakramentalnego - zauważył biskup warszawsko-praski. Pokreślił przy tym, że ludzie ci nie są z Kościoła wykluczeni.

Abp Hoser zwrócił uwagę, że w diecezji warszawsko-praskiej formą wsparcia małżeństw na drodze realizacji ich powołania są otwierane kolejno Parafialne Ośrodki Formacji Rodziny. Zaznaczył, że na co dzień formacja w parafiach ma charakter zbiorowy i odbywa się poprzez posługę Słowa, rekolekcje, czy misje. Natomiast poradnie pracują z poszczególnymi małżeństwami. "Pozwala to zająć się szczegółami ich życia, dzięki czemu ludzie ci są w stanie przejść różne kryzysy, które nie omijają przecież żadnej rodziny" - zaznaczył biskup warszawsko praski.

Świadczona w Ośrodkach pomoc ma w dużej mierze charakter pedagogiczno-informacyjny powiedział KAI abp Hoser. Zdanie poradni jest zaś uczenie konkretnych par umiejętności przeżywania w dojrzały sposób różnych trudności małżeńskich. "Jest to o tyle istotne, że wiele młodych osób ma za sobą negatywne doświadczenia wyniesione z rodzinnego domu, bądź braki wychowawcze poprzez co trudno im budować zdrowe relacje" - zauważył biskup warszawsko-praski.

Podkreślił przy tym, że formacji potrzebują zarówno młodzi ludzie wchodzący w zawiązek małżeński jak i ci z dużym stażem ponieważ każdy etap życia niesie ze sobą nowe wyzwania. Jego zdaniem jednymi z najbardziej przełomowych są pojawienie się potomstwa oraz jego odejście z domu. "Wsparcie małżeństwa w tym właśnie czasie jest niesłychanie istotne" - zaznaczył abp Hoser.

Od 5 do 19 października br. odbędzie się w Watykanie III Nadzwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów nt. „Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji”. Będzie ono służyć rozpoznaniu aktualnej sytuacji rodzin oraz analizie kryzysu społecznego i duchowego, wpływającego na ich życie, a także zebraniu świadectw i propozycji biskupów, jak głosić i wiarygodnie żyć „Ewangelią rodziny”.

Kontynuacją tegorocznych obrad będzie Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów, przewidziane na rok 2015, które wytyczy kierunki duszpasterstwa rodzin.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • zapomniał
    04.10.2014 22:11
    Zapomniał dodać, że rodzina w Polsce jest niszczona w wymiarze ekonomicznym. Wszelkie programy prorodzinne, karty duży rodzin itp, to tylko mydlenie oczu. Prawda jest dokładnie odwrotna. Rodziny niszczeją, między innymi z powodów ekonomicznych. A przecież dzieci to również inwestycja państwa na przyszłość. Tymczasem tzw. państwo nie inwestuje nic.
    Co robi Kościół?
    Niestety także nic.
  • zibi
    05.10.2014 09:35
    Gwarancją powrotu ludzi do kościoła jako instytucji,bo Bóg jest wszędzie i modlić można się w każdym miejscu jest powrót Ks. Lemańskiego do sprawowania funkcji kapłańskich
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11