Nie wystarczy czekać

O Miłosierdziu Bożym w dziele ewangelizacji i w życiu kapłana z ks. Krzysztofem Ławrukajtisem, diecezjalnym koordynatorem ds. nowej ewangelizacji, rozmawia ks. Rafał Starkowicz.

Reklama

Ks. Rafał Starkowicz: Posługuje Ksiądz wspólnocie Miłosierdzia Bożego…

Ks. Krzysztof Ławrukajtis: Nie jesteśmy wspólnotą, tylko grupą modlitewną. Jej głównym kierunkiem jest modlitwa uwielbieniem w duchu Miłosierdzia Bożego. W spotkaniach uczestniczą ludzie z różnych wspólnot. Są też osoby poszukujące, którym często wydaje się, że są daleko od Kościoła. A tu doświadczają miłosierdzia. Ono nie jest darem dla zrzeszonych we wspólnocie, ale pierwszym doświadczeniem żywego Boga.

Jaki związek ma modlitwa uwielbienia z miłosierdziem Bożym?

Ogromny. Jakiekolwiek dary czy charyzmaty wynikają z miłosierdzia Bożego. Otrzymujemy je z Bożego nadania. Dostajemy je tylko dlatego, że Bóg tak chciał. Wszystko jest dziełem miłosierdzia.

Jak wygląda to uwielbienie.

W centrum uwielbienia są Najświętszy Sakrament oraz obraz Jezusa Miłosiernego. Ten pierwszy – wileński. Chcemy się w niego wpatrywać i wołać: „Jezu, ufam Tobie”. Raz w miesiącu sprawujemy Eucharystię, trzy razy mamy modlitwę uwielbienia. Oprócz tego staramy się formować. Chcemy rozwijać relację z Chrystusem Miłosiernym. Ludzie doświadczają uzdrowień duchowych i fizycznych. Chodzi jednak przede wszystkim o to, by nabierać siły. Boże miłosierdzie jest nam dane, aby poczuć miłość Pana Boga, odnaleźć się w tej relacji, a później iść dalej, tam, gdzie Pan Bóg pośle. Nasza religijność jest czasami zbudowana na pewnych schematach, czasami na lęku. Zdarza się, że ludzie myślą, iż na miłość Boga trzeba zasłużyć. Tutaj doświadczają tego, że z Bogiem można normalnie rozmawiać. Zrzucają z siebie poprawność.

Jaką rolę w tej modlitwie ma orędzie przekazane przez s. Faustynę?

Gdyby Jezus Miłosierny nie objawił się siostrze Faustynie, nie byłoby nas. W pewnym sensie jesteśmy jej duchowymi dziećmi. Ważną postacią jest dla nas bł. Michał Sopoćko. On uczy nas cały czas pokory. Kiedy byłem w jego domu, uderzyło mnie, że przez całe życie spał na deskach, bez materaca. Nigdy też nie odmówił publicznie koronki, ponieważ nie była jeszcze uznana przez Kościół. Asceza i pokora.

Jest Ksiądz koordynatorem ds. nowej ewangelizacji. Czy grupa uwielbienia Miłosierdzia Bożego ma coś wspólnego z dziełem nowej ewangelizacji?

Nowa ewangelizacja może działać tylko na fundamencie miłosierdzia Bożego. Jeżeli mamy głosić Chrystusa, to musi być to Chrystus Miłosierny. Zarazem muszą robić to ludzie, którzy tego miłosierdzia doświadczają. Inaczej to świadectwo nie będzie autentyczne. Pierwotny zawsze jest moment łaski, która wypływa z miłosierdzia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11