Zgon Jana Pawła II

Dziś, 2 kwietnia przypada 9. rocznica śmierci Jana Pawła II. Publikujemy bardziej i mniej znane fakty i opinie związane z odchodzeniem i śmiercią papieża Wojtyły.

Reklama

Podczas ostatniej, jak miało się okazać, pielgrzymki do Polski, w 2002 r., papież „pożegnał się” z drogimi mu miejscami z młodości. Przejechał obok domu przy Tynieckiej, gdzie mieszkał wraz z ojcem po przyjeździe do Krakowa, przed kościołem św. Floriana, gdzie był duszpasterzem młodzieży, ponadto nawiedził grób rodziców, opactwo w Tyńcu i klasztor kamedułów na krakowskich Bielanach. Papieski helikopter przeleciał nad rodzinnymi Wadowicami i ukochanymi Tatrami.

Jan Paweł II zaczął pisać testament już pół roku po rozpoczęciu pontyfikatu – w marcu 1979 r. Tekst uzupełniał siedmiokrotnie, zawsze w czasie rekolekcji wielkopostnych. Ostatni zapis nosi pochodzi z roku 2000. W tym niezwykłym, bardzo osobistym dokumencie papież z wdzięcznością wspomina rodziców, rodzeństwo, ludzi związanych z bliskimi mu miejscami: Wadowicami, szkołą podstawową, gimnazjum, uniwersytetem, fabryką, Niegowicią, kościołem św. Floriana... "Wszystkim im pragnę powiedzieć jedno: 'Bóg Wam zapłać!'" Ten niezwykle prosty dokument kończą przywołane po łacinie słowa Chrystusa: "w ręce Twoje Panie oddaję ducha mego".

Ostatnią niedzielą w życiu papieża była Niedziela Wielkanocna 27 marca 2005. Tego dnia w południe chory Papież podszedł do okna swojego apartamentu, żeby z tego miejsca pozdrowić rzesze wiernych i turystów zgromadzone na Placu św. Piotra i udzielić tradycyjnego błogosławieństwa Urbi et Orbi (Miastu i światu). Nie był już jednak w stanie wypowiedzieć żadnego słowa, jedynie pobłogosławił wiernych.

Świadomość wzrastających ograniczeń fizycznych, niewątpliwie potęgowała cierpienie papieża. Na niespełna tydzień przed śmiercią wyznał swojemu otoczeniu: jeśli nie mogę być z ludźmi, jeśli nie mogę celebrować Mszy św. w tak wielkie święto jak Wielkanoc, jeśli nie mogę przemówić, to lepiej, żebym odszedł.

Jan Paweł II doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że umiera. W ostatnim dniu chciał mieć dużo spokoju. Poprosił, aby mu czytać Ewangelię św. Jana a wieczorem zwrócił się do najbliższych, żeby odprawili przy jego łóżku Mszę św. i przyjął jeszcze parę kropel Eucharystii, po czym stopniowo tracił świadomość.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

Zobacz

  • wijek
    03.04.2014 10:11
    Ani slowa o JANIE23 -cenzura czy poprawnosc polityczna[koscielna]?!
  • momo
    03.04.2014 10:28
    Jak zwykle merytorycznie ciekawe, ale - też jak zwykle - błędy, błędy, masa błędów... Czy Wy w ogóle czytacie swoje artykuły przed publikacją? Dbajcie o poziom, błagam. Jak nie wy, to kto?
  • hrabia
    07.04.2014 22:20
    Smierc jest sprawiedliwoscia ktora w takim samym stopniu dotyczy moznych tego swiata,jak i zupelnie szarych ludzi. Wojtyla zyl jak krol duzo podrozowal,spotykal sie z owacyjnym przyjeciem ze strony katolikow,a jak umarl to wyszly na jaw afery za ktore przepraszal jego nastepca.Nie sadzcie abyscie sadzeni nie byli, zetem zostawmy osad Jezusowi.
  • gosc
    19.04.2014 22:28
    Złożenie do grobu miało miejsce 8 kwietnia, a nie 8 maja.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6