Dalej niż gender: "Ludzie i inne zwierzęta"

Gdy temat gender rozpala w Polsce gorące dyskusje, Instytut Badań Literackich PAN idzie dalej: organizuje konferencję pt. „Zwierzęta i ich ludzie. Zmierzch antropocentrycznego paradygmatu?” Jednym z tematów mają być „kontakt cielesny i psychiczny w relacjach ludzi i innych zwierząt.”

Organizatorzy z IBL PAN (z którym związane były m.in. Kazimiera Szczuka i Katarzyna Bratkowska) piszą, że chcą "poruszyć problematykę statusu zwierzęcia oraz relacji między ludźmi a innymi zwierzętami [!!!! – podkreślenie gosc.pl] jako części przemian kultury. Pragną "zastanowić się nad zmianami, które zachodzą w kulturze w odniesieniu do zwierząt, ale także poruszyć kwestię samej dyscypliny animal studies, jej specyfiki i perspektyw". - Chcemy się zastanowić, czy i jak można mówić o zmierzchu paradygmatu antropocentrycznego - deklarują.

Oto niektóre zagadnienia proponowane przez organizatorów do dyskusji:

  • Posthumanizm czy humanistyka nieantropocentryczna?
  • Prezentowanie i reprezentowanie zwierząt; nowe sposoby przedstawiania i postrzegania istot nie-ludzkich
  • Prawa zwierząt, biopolityka, demokracja gatunków – polityczność kultury
  • Problem granicy pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem: przekraczanie dualizmu, przezwyciężanie opozycji
  • Prawa zwierząt w sztuce i literaturze
  • Międzygatunkowe próby zbliżenia. Kontakt cielesny i psychiczny w relacjach ludzi i innych zwierząt
  • Mięso w kulturze, mięso i jego konotacje, mięsność a męskość
  • Miejsce zwierząt w teoriach ekofeministycznych
  • Pojęcie holokaustu zwierząt – jego rozumienie i obrazowanie

Konferencja ma się odbyć 12-14 marca w Warszawie i ma być finansowana w ramach grantu, przyznanego przez Narodowe Centrum Nauki.
Partnerami konferencji są: Ośrodek Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego i Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie.

Od redakcji: Nie mamy nic przeciw badaniom zjawiska "uczłowieczania" zwierząt. Jednak takie zdefiniowanie pola badań, jakie prezentują organizatorzy konferencji (najwyraźniej widać to w sposobie sformułowania wytłuszczonych wyżej zagadnień), sugeruje coś więcej niż chłodne podejście naukowe. Już samo nazwanie człowieka przez organizatorów jednym ze zwierząt w niedopuszczalny, z góry akceptujący sposób, ustawia optykę badań.

Tak to już jest, że człowiek najpierw o czymś myśli, potem mówi (konferencja), potem pisze (owocem konferencji ma być dwujęzyczna, polsko-angielska publikacja), a potem działa. Wolno się więc spodziewać, że za słowami mówionymi i drukowanymi pójdą czyny.

Pamiętacie słynny rysunek satyryczny Krauzego, z którym homoaktywiści poszli do sądu, bo poczuli się urażeni (i przegrali)? Przedstawiał dwóch "pobierających się" mężczyzn oraz trzeciego, mówiącego do kozy: "Jeszcze tylko ci panowie wezmą ślub i zaraz potem my". W kontekście zapowiadanej konferencji wspomniana satyra wydaje się trafną prognozą.

«« | « | 1 | » | »»
  • MArcin
    15.02.2014 09:01
    To teraz już w ogóle z kościoła zaczną uciekać młodzi ludzie! wspaniale :D
  • Biolog
    15.02.2014 09:07
    Przecież człowiek należy do królestwa zwierząt, więc nie rozumiem oburzenia co do tego sformułowania.
  • mell
    15.02.2014 22:56
    "Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
    o swym panu myśli
    i rwie się do niego
    na dwóch łapach czeka
    pan dla niego podwórzem łąką lasem domem
    oczami za nim biegnie
    i tęskni ogonem

    pocałuj go w łapę
    bo uczy jak na Boga czekać"

    "Czekanie" ks. J. Twardowski


    boimy sie rzeczy, których nie rozumiemy
  • Diana
    16.02.2014 00:01
    Przecież człowiek JEST jednym ze zwierząt! Nawet dzieci to wiedzą. Poza brakiem pełnego owłosienia, umiejętnością chodzenia w pozycji spionizowanej oraz nieco większymi zdolnościami poznawczymi nie różnimy się NICZYM od innych ssaków. Gratuluję podejścia - takimi argumentami sprzed naszej ery dajecie młodym ludziom kierującym się empatią w stosunku do WSZYSTKICH istot Bożych i pragnących dla nich prawa do życia wolnego od cierpienia oraz prawa do naturalnej śmierci - podstawy do tego, żeby pożegnać się raz na zawsze z tym kościołem.
    Aż ciśnie mi się na usta cytat z Pisma Św.: "Bo któż wie, czy dech synów ludzkich wznosi się ku górze, a dech zwierząt schodzi w dół na ziemię?" Jakoś dziwnym trafem pamięta się o zdaniu "Czyńcie sobie ziemię poddaną" (nawiasem mówiąc ziemia to to w czym się sieje marchewki, a nie królik, kura czy krowa), a zapomina się o tamtym i wielu innych mówiących o tym, że Bóg kocha wszystkie swoje stworzenia i jest miłośnikiem ŻYCIA oraz, że rozkazał - NIE ZABIJAJ (i nie dołożył * - "nie zabijaj ludzi")
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9