Rachunek sumienia

O konieczności przeprowadzenia przez Kościół w Polsce rachunku sumienia z nauczania Franciszka oraz o ubóstwie duchownych z bp. Wojciechem Polakiem.

Bogumił Łoziński: Jaki Ksiądz Biskup ma samochód?

Bp Wojciech Polak: Jeżdżę służbową skodą superb.

Ile jest warta?

Sześćdziesiąt kilka tysięcy złotych.

To Ksiądz Biskup prawie mieści się w normie wyznaczonej przez „Gazetę Wyborczą”, której publicystka twierdzi, że samochód biskupa powinien kosztować 60 tys. zł.

Ciekawe, w jaki sposób ta norma została ustalona i czy w ogóle wskazywanie takich norm w stosunku do tego, co posiada duchowny, ma sens. Każdy biskup i każdy ksiądz, który żyje z ofiar, ma świadomość, że są one dawane nie dla jego osobistego dobra, lecz dla dobra Kościoła, i mają służyć wypełnianiu jego misji. Problem nie leży w samym posiadaniu dóbr, ale w tym, czy naprawdę służymy nimi innym ludziom.

Jednak nie wszyscy duchowni tych zasad przestrzegają. Media nagłaśniają przypadki księży żyjących ponad stan i to przez ich pryzmat budowany jest negatywny wizerunek Kościoła.

Takie sytuacje się zdarzają i na pewno są zgorszeniem. Nauczanie Franciszka o ubóstwie powinno być dla nich wezwaniem do nawrócenia. Nie można jednak generalizować. Wszystkie synody diecezjalne w Polsce poruszały kwestie ekonomiczne, szczegółowo określając, w jaki sposób duchowni powinni zarządzać dobrami powierzonymi im przez wiernych.

To są regulacje prawne, ale praktyka bywa różna…

Odpowiedzią na negatywne przypadki powinno być pokazywanie przykładów pozytywnych, które według mnie dominują. Szerokim echem odbił się apel abp. Józefa Michalika, który wezwał księży, aby wspomogli materialnie rodziny przy zakupie wyprawki szkolnej. Wizytując parafie, spotykałem wielu księży, którzy od szeregu lat opłacają w szkołach obiady ubogim dzieciom. Chwaląc ich, zachęcałem, aby włączyli w tę pomoc również parafian, by wspólnota wiernych wspierała się nawzajem. Gdy byłem we Włoszech, nie widziałem aż tak wielu sytuacji, w których parafie organizowałyby wyjazdy wakacyjne dla dzieci i młodzieży, a u nas jest to dość powszechne i w znacznej przecież mierze finansowane przez parafię i księdza. Formowanie do postawy dzielenia się z innymi odbywa się już na poziomie seminarium. Na przykład nasz ojciec duchowny w seminarium bp Teofil Wilski uczył bardzo prostej postawy – gdy kupujesz sobie książki, 10 proc. od kwoty, jaką wydasz, przeznacz dla potrzebujących.

Z tego, co Ksiądz Biskup mówi, wynika, że papieskie wezwania do ubóstwa polskiego Kościoła raczej nie dotyczą, bo je wypełnia.

Wezwanie Franciszka jest bardzo radykalne i na pewno powinno zmusić każdego z nas, biskupów, kapłanów czy świeckich, do rachunku sumienia. Nie chodzi jednak o wywołanie jakichś lęków, szczególnie gdy w taki czy inny sposób troszczymy się o potrzebujących, lecz o wzbudzenie w sobie większej gorliwości.

A Ksiądz Biskup przeprowadza rachunek sumienia z nauczania Franciszka?

Gdy mieszkałem w Gnieźnie, także ze względu na to, że mieszkał ze mną duszpasterz młodzieży, mój dom był otwarty dla młodych. Korzystali z mojej kuchni, a ja opłacałem też obiady dzieciom w szkołach. Gdy wsłuchuję się w nauczanie Franciszka, dociera do mnie, że powinienem iść głębiej, szukać odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być ubogim dla ubogich.

I jakie odpowiedzi Ksiądz Biskup znajduje?

W brazylijskich fawelach papież mówił, że trzeba zaspokoić głód ludzi żyjących w nędzy, ale jednocześnie podkreślał, że mamy obowiązek mówienia o głodzie Boga. Trzeba dbać o całego człowieka, nie tylko o wymiar materialny. W dzielnicy, która jest symbolem nędzy na całym świecie, Franciszek stwierdził, iż nie możemy zapominać, że oprócz głodu fizycznego jest też głód Boga, który musi być zaspokojony.

Franciszek mówi o konkretnych problemach, np. wzywa, aby nie wyznaczać wysokości opłat za sakramenty, lecz zdać się na dobrowolne ofiary wiernych. Czy można takie rozwiązanie wprowadzić w Polsce?

W wielu diecezjach ono istnieje. Kodeks prawa kanonicznego jednoznacznie mówi o dobrowolności ofiar. Ta zasada jest ogólnie akceptowana, jednak istnieją różne tradycje, miejscowe zwyczaje. Są diecezje, w których składa się określoną ofiarę z racji sakramentów, ale nie jest to ujęte prawnie. Na pewno nadrzędną zasadą powinna być dobrowolność ofiar.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Elka
    04.11.2013 18:34
    Najtańsza wersja Skody Superb wg aktualnego cennika = 78 550 zł. No, ale chyba ks. biskup najgorszą wersją nie jeździ. I proszę mi nie pisać, że ta aktualna ma 4 czy 6 lat. Bo jak była kupowana to 4 czy 6 lat chyba nie miała. Tak na prawdę nie chodzi czy 60 tys., czy 80 tys., najgorsza jest ta obłuda i uważanie wszystkich na około za głupków.
  • ABC
    04.11.2013 20:03
    Przepraszam!
    A kogo to jest rachunek sumienia? Bo z treści wynika, że na pewno nie Kościoła hierarchicznego. Raczej jest to kazanie lub rachunek sumienia biskupa w imieniu kościelnego laikatu.
    Smutne i nie na temat.
  • rg
    04.11.2013 20:43
    Odwracanie kota ogonem, czyli teologia dla naiwnych.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9