Dlaczego Franciszek wygrywa?

Papież Franciszek wygrywa i zdobywa serca ludzi dlatego, że nie uważa się za Napoleona - twierdzi profesor psychologii z Buenos Aires Francisco Mele. Wykład na temat osobowości nowego biskupa Rzymu, a zarazem swego przyjaciela Mele wygłosił w Todi we Włoszech.

Reklama

W swym wystąpieniu, przytoczonym przez włoskie media, profesor powiedział: "Papież Franciszek wychodzi poza dynamikę władzy i zbliża się do ludu, który uznaje jego władzę duchową".

"Kościoły w Argentynie wypełniają się ludźmi, ale sukces tego zbliżenia się do ludu ze strony papieża Franciszka nie zostanie udaremniony przez wolę glorii. Napoleon uważał się za Napoleona, oto dlaczego spotkała go klęska" - oświadczył rodak papieża, który po nim wykłada psychologię w Kolegium Zbawiciela w Buenos Aires.

"Jorge Mario Bergoglio - dodał profesor Mele - ma wśród swego oręża to, co ma najpotężniejszą moc: pokorę. On nie uważa się za Napoleona".

Nauczyciel akademicki z Buenos Aires wyraził następnie przekonanie, że istotę systemu myślenia nowego papieża można opisać posługując się figurami geometrycznymi. Profesor Mele zaproponował metaforę kuli i wielościanu. Zauważył, że obecne społeczeństwo, doprowadzone do stanu skrajnej rywalizacji przez proces globalizacji można porównać do kuli, w której przekreślane są wszystkie różnice między jednostkami, co z kolei jego zdaniem jest powodem wiecznej wojny między nimi.

"Tymczasem społeczeństwo w rozumieniu papieża przypomina wielościan, w którym istnieją różnice między poszczególnymi częściami składowymi" - ocenił profesor Mele.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • sapientisat
    28.08.2013 21:42

    @odpowiadam (komentarz)
    Nie uważam bym idealizował , popadał w euforię:):) Choć przyznam , że te słowa doprawdy mnie rozbawiły:):) Dziękuję Ci za nie serdecznie:):) Przeczytałem i zrozumiałem treść twego wpisu , w przeciwnym razie bym się do konkretnych elementów w nim zawartych nie odnosił... W tym komentarzy skrystalizowałeś nieco swe stanowisko , doceniam to , stało się ono bardziej klarownym i , w istocie zrozumiałym:):) Odniosłem się do ostatniego ze zdań: "gdzie wszystko było ustalone i przewidywalne". W mojej ocenie nie wszystko...
    Dlatego wskazałem na fakt np. opóźniających program wizyty , papieskich refleksjach modlitewnych , trwających zwykle dłużej niż powinny... Podczas wizyt papieskich Jan Paweł II nie był przewidywalny(doprecyzuję) , potrafił też np. nieoczekiwanie pójść w tłum , przyjąć podane mu dziecko wychylając się przy tym znacząco z pojazdu... podobnych sytuacji było wiele... Według mnie on był tego rodzaju działań niejako pionierem...
    Spojrzałem też szerzej , wielopłaszczyznowo , z reguły tak czynię , i dostrzegłem także nieprzewidywalność np. w niecodziennych zachowaniach , jak wspomniane przeze mnie przybranie stroju indiańskiego , czy poruszanie się w rytm muzyki wraz z młodzieżą podczas ŚDM... Być może nie były to sytuacje "nieprzewidywalne" z Twego punktu widzenia , według Twej interpretacji , Ty , Przyjacielu , mam wrażenie nieprzewidywalność postrzegasz wyłącznie na płaszczyźnie bezpośredniego wpływu na program wizyty , pewnych zakłóceń ,lub wystąpienia sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu papieża... Tak to zrozumiałem... Ja zwróciłem uwagę na nieco inny wymiar owej "nieprzewidywalności"...
    Pragnę też nadmienić , że postanowiłem się odnieść do tego konkretnego , ostatniego zdania , co do reszty bowiem się w zasadzie zgadzam... A to zdanie , jak sam przyznasz , Przyjacielu , stanowiło pole dla różnorakich osobistych rozwinięć , polemik , dopowiedzeń... Stanowiło ono bowiem całość dość ogólną... W tym kolejnym wpisie jak już pisałem skrystalizowałeś swe przesłanie i za to jestem też wdzięczny... :):) Co do tego , że papieże różnią się między sobą... Dla mnie to oczywistość... Wszyscy wzajemnie się różnimy , każdy stanowi odrębną całość...
    Ja pisałem , że papież Franciszek jest , według mnie , podobny w postawie i działaniu do Papieża Polaka... podobny też trochę w strukturze usposobienia... Nie oznacza to , iż są to osobowości identyczne... Nie mam też pewności , co do faktu , iż Papież Wojtyła dostrzegał w wiernych , ludziach , widownię klaszczącą... niczym aktor na scenie:):) Nie do końca się z tym zgadzam... Jego pontyfikat w szczególności cechuje bowiem wyjątkowe akcentowanie kwestii związanych z naturą człowieka , z naturą moralności , z godnością osoby ludzkiej , godnością dla życia poczętego , związanych z naturą relacji pomiędzy Bogiem , a człowiekiem etc. :):)
    Nie mam zamiaru dokonywać "licytacji" , rachowań , porównań , który z nich , Jan Paweł II , czy Franciszek był papieżem , człowiekiem bardziej dynamicznym , autentycznym , nie wiem , "nieprzewidywalnym" itd... W mojej ocenie nie ma to sensu... Każdy z nich był/jest inny względem drugiego , posługa każdego z nich była/jest wartościową , ważną , niezwykle potrzebną , a działania przez nich podejmowanie istotne i niekiedy przełomowe... Serdecznie Pana/Panią pozdrawiam i przesyłam życzenie wszelkiej pomyślności :):)

  • MP246
    29.08.2013 16:01
    No cóż, dla mnie społeczeństwo ma kształt schodów i chyba to wszystko wyjaśnia.
    Nie będę się tu rozwodził, bo dość już JŚw. Franciszka krytykowałem.
    To tylko taka uwaga, która mi się narzuciła w związku z tymi figurami geometrycznymi.
  • sapientisat
    29.08.2013 20:23

    @komentarz
    Szanuję Twą decyzję o zakończeniu tej dyskusji ,ale pozwól chociaż na zajęcie przeze mnie stanowiska i na odniesienie się do Twych słów , Przyjacielu:):)
    Fragment dotyczący owej "megalomani" zrozumiałem , ale po prostu się do niego nie odniosłem:):) Pisałeś o filtrach... Hmm...
    Akurat na tej konkretnej płaszczyźnie mogłem "pisać" , jak to ująłeś , przez "filtr" pewnej fascynacji , wiary , niekoniecznie...
    Pozwoliłem bowiem sobie na niezwykle , niewyobrażalnie wręcz zawężoną i skrótową analizę postaci , pewnych aspektów i postaw...
    Zapewniam , że potrafię myśleć krytycznie , wielopłaszczyznowo , samodzielnie , do czego też zachęcam zawsze , również podczas dyskusji na tym portalu... I wiele z decyzji , zachowań , czy też działań Jana Pawła II oceniam dość krytycznie... Tak , właśnie tak!
    Dyskutowaliśmy jednak o konkretnym aspekcie , problemie , elemencie całości postawy , niezwykle złożonej , w której to dyskusji pozwoliłem się z Tobą nie zgodzić... Nie zgadzam się z Twą opinią o rzekomej "megalomanii" Papieża Polaka... Dla mnie żadnym tego świadectwem nie jest fakt , iż stosował taką a nie inną retorykę... To według mnie jeszcze o niczym nie świadczy...
    Owszem , może dawać do myślenia , ale ja jestem raczej osobą stale dążącą , poszukującą więc nie dokonuję tak jednoznacznych ocen , nie formułuję tak jednoznacznych twierdzeń , Ty oczywiście masz do tego pełne prawo... Nie zgadzam się także co do kwestii tego domniemanego "reżyserowania" , wcześniejszego uzgadniania pewnych zachowań... Oczywiście , że miało to miejsce bowiem mieć musiało , do pewnego stopnia. I takie "wcześniejsze uzgadniania" ma też miejsce i dziś... Wskazałem uwagę jedynie na fakt , iż pewne zachowania były mimo wszystko zaskakujące , nieprzewidywalne... To dla mnie jasne , wszystkiego wyreżyserować się nie da... Dziś Franciszek też musi do pewnego stopnia podlegać określonym wymogom , normom wynikającym z Tradycji Kościoła... Tego bowiem wymaga majestat i autorytet posługi Piotrowej... Ale , owszem , jest niezwykle dynamiczny i nieprzewidywalny w działaniu , jest ludzki , ofiarny i otwarty względem innych!! I to jest piękne... Co do dyskusji pod tematem , o którym wspominałeś... Pamiętam ją doskonale... Piszesz o danej mi , konkretnej odpowiedzi od niejakiego , szanownego Pana spod nicku @z Sokółki...
    Tak pamiętam dyskusję i miło ją wspominam , to było wspaniałe doświadczenie dla mnie , i bardzo ciepło tego Pana wspominam , uważam , że był to inteligentny i szczególnie wartościowy człowiek... Pragnę jednak dodać , że i ja odpowiedziałem na koniec , też konkretnie... :):) I z tego co pamiętam ten komentarz pozostał już bez odpowiedzi , więc jeśli masz ochotę to rzuć jeszcze raz okiem na tamten temat , tekst... :):)
    Serdecznie pozdrawiam i przesyłam życzenia wszelkiej pomyślności. :)

  • JAWA25
    19.08.2016 20:13
    " władzę duchową" a mówi Pismo "pierwszy niech będzie sługą"
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7