Nie bójcie się obudzić Jezusa

Czasami wydaje nam się, że Jezus śpi w naszej łodzi, a dookoła szaleje burza. On czeka, żebyś Go obudził – przekonuje o. Jose Maniparambil. 


Reklama

Hinduski rekolekcjonista w Koszalinie opowiadał o wniebowstąpieniu, radości Ducha Świętego i budzeniu Pana Jezusa. 


Bóg nieobojętny 


Wybitny znawca Pisma Świętego, autor kilkudziesięciu publikacji, prowadził trzydniowe rekolekcje zamknięte w Szkole Katolickiej w Koszalinie. Wzięło w nich udział blisko 150 osób z całej diecezji. Na zakończenie rekolekcji z biblistą można było spotkać się w koszalińskim kościele pw. św. Wojciecha. Tu także o. José opowiadał o słowie Bożym i tym, jak odczytywać dzisiaj zawarte w Biblii wskazówki.


– Podczas burzy na jeziorze Jezus śpi. To Jego spanie ma wielkie znaczenie. To nie dlatego, że Jezus jest obojętny, że nie przejmuje się problemami ludzi. Gdyby łódź się rozpadła, utonąłby razem ze swoimi uczniami. Ten sen oznacza ufność Bogu Ojcu – wyjaśniał jedną z ewangelicznych scen o. José. I zaraz tłumaczył jej znaczenie w naszym „dziś”: – Często wydaje nam się, że Jezus śpi, że jest nieobecny, obojętny na nasze problemy. Tak wcale nie jest. Ten, który ma wiarę w Boga, nawet w trakcie największych burz życia może być przepełniony pokojem i spać.

Gdy obudzili Go roztrzęsieni uczniowie, Jezus powiedział wiatrowi i burzy: „Milcz! Ucisz się!”. Z reguły Jezus kieruje te słowa ku demonom. Co to oznacza? Cały świat pozostaje pod władzą diabła. Popatrzcie na wiadomości w telewizji i wszystkie świeckie środki masowego przekazu, decyzje podejmowane przez rządy: legalizację związków homoseksualnych, legalizację aborcji i różnego rodzaju grzechów. Ludzie nie tylko chcą żyć w grzechu, ale chcą jeszcze to grzeszne życie zalegalizować. To władza diabła. Jezus musi powstać i wypędzić demona ze świata. Dlatego my musimy Go obudzić w naszym życiu – mówił rekolekcjonista. 


Imię Ducha: radość 


Ojciec José nie miał wątpliwości, że intensywna modlitwa może zdziałać rzeczy niepojęte. – Duch Święty uwolnił świat od komunizmu dzięki osobie bł. Jana Pawła II. To zasługa was, Polaków. Bóg usłyszał wasze modlitwy i postawił jednego człowieka, który dokonał egzorcyzmu nad światem. On powiedział demonom: „uciszcie się” i komunizm upadł – tłumaczył.


Podczas koszalińskiego spotkania opowiadał również o radości wierzących w  Chrystusa. – Radość to kolejne imię Ducha Świętego. Ci, którzy trwają w Duchu, są zawsze przepełnieni radością – mówił z uśmiechem i opowiadał o swojej posłudze: – Przyszedłem do domu pewnej kobiety, której mąż zmarł pół roku wcześniej na raka, a u jej syna również zdiagnozowaną tę chorobę. Zapytałem tego młodego człowieka, czy nie jest zły na Boga, że najpierw zabrał mu ojca, a teraz on sam umiera. Odpowiedział mi: „Tak wiele dzieci umiera w łonie swoich matek, tak wiele rodzi się martwych, zanim zobaczy światło słońca. A mnie Pan dał 17 lat życia na tym świecie. Dlaczego mam być zły na mojego Pana?”. On żył w Duchu Świętym. Jezus żył w nim w postaci radości Ducha Świętego. Nie mam wątpliwości, że ten młody człowiek był święty – mówił o. José. 


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11