Budzi krytykę, bo jest nadmiernie skromny

Półtora miesiąca po wyborze papieża Franciszka ze strony bardziej tradycjonalistycznych środowisk kościelnych pojawiają się słowa krytyki pod jego adresem za to, że zbyt ostentacyjnie unika przepychu, a swym bezpośrednim stylem burzy papiestwo.

Reklama

Według krytyków obecnego nowego stylu doszło wręcz do zerwania linii kontynuacji z pontyfikatem Benedykta XVI, który znacznie bardziej przywiązany był do tradycji.

Zjawisko coraz bardziej ambiwalentnych ocen Franciszka odnotowują watykaniści. Włoski portal Vatican Insider zwraca uwagę, że niektóre środowiska tradycjonalistów zarzucają mu nadmierną skromność, unikanie insygniów władzy i właściwych papieżowi strojów, zwłaszcza tych bogato zdobionych. Oznacza to - ich zdaniem - faktyczne obniżanie autorytetu i powagi urzędu papieża.

Sytuacja, kiedy papież nosi prostą białą sutannę, a pod nią zwykłe czarne spodnie, zdejmuje czasem piuskę, gdy spada mu z głowy, na ręce ma plastikowy zegarek i nosi stare czarne buty, przywiezione jeszcze z Argentyny na konklawe, budzi wręcz konsternację wszystkich tych, którzy chcieliby w następcy świętego Piotra widzieć uosobienie władzy czy wręcz monarchę.

Watykanista Andrea Tornielli odnotowuje także inny kierowany wobec Franciszka zarzut, że poprzez fakt, iż od chwili wyboru kładzie nacisk na to, że jest przede wszystkim biskupem Rzymu, "podważa prymat Piotrowy".

Zdumienie i nieprzychylne oceny tradycjonalistów wywołuje też decyzja papieża o mianowaniu ośmiu kardynałów doradców, którzy mają mu pomóc w reformie krytykowanej Kurii Rzymskiej. To również - według przeciwników nowego stylu rządów, wprowadzanego konsekwentnie przez Franciszka za Spiżową Bramą - może oznaczać lekceważenie świętości postaci papieża - wskazuje Vatican Insider.

Sami przedstawiciele Kurii Rzymskiej występują niekiedy otwarcie przeciwko takim interpretacjom mediów, według których jej głęboka reforma i osłabienie faktycznej władzy jest jednym z priorytetów papieża. Zastępca watykańskiego sekretarza stanu arcybiskup Angelo Becciu w niedawnym wywiadzie dla dziennika „L'Osservatore Romano", odnosząc się do prasowych komentarzy na temat skali zmian w Kurii, oświadczył stanowczo, że wszelkie hipotezy na ten temat są przedwczesne.

Włoscy komentatorzy zauważają, że styl papieża Bergoglio budzi ogromny entuzjazm wiernych, o czym świadczy obecność 80-100 tys. ludzi na jego audiencjach generalnych, mszach i spotkaniach na południowych modlitwach. Z niedawnego raportu na temat tak zwanego efektu Franciszka przedstawionego w Turynie wynika, że we Włoszech doszło do masowego powrotu wiernych do Kościoła i do spowiedzi.

Z drugiej jednak strony, o czym również mogą często przekonać się watykaniści w Rzymie na podstawie kontaktów z duchowieństwem i hierarchią kościelną oraz przedstawicielami środowisk świeckich związanych z Kościołem, z mieszanymi uczuciami ocenia się wybory podejmowane przez nowego papieża. Jako niewłaściwa odbierana jest decyzja o zamieszkaniu w watykańskim hotelu zamiast w Pałacu Apostolskim czy rezygnacja z widocznych symboli papieskiej władzy. To wszystko odbiera powagę papieżowi - zauważają wszyscy ci, którzy chcieliby, aby następca Benedykta XVI kontynuował jego linię powrotu do dawnych tradycji, sugestywnych strojów i dawnych korzeni papiestwa oraz wyraźniej hierarchiczności.

Gdyby Franciszek był następcą Jana Pawła II, wówczas różnice w stylu sprawowania posługi nie byłyby tak widoczne, gdyż polski papież przyzwyczaił wiernych do spontanicznych zachowań. Tyle tylko, że wiele jego oryginalnych i spektakularnych gestów, zwłaszcza z pierwszych lat pontyfikatu, gdy stale przełamywał bariery i wychodził do wiernych, zostało już zapomnianych.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • kochana
    08.05.2013 09:43
    Jaką krytykę ???? To chyba bardzo dobrze, że nie udaje kim on to nie jest i jezdzi jakims Mercedesem pierwsza klasa, tylko jest zwyklym czlowiekiem. Ciekawe jacy to są krytykanci?? Z pewnoscia zapomnieli, że Pan Jezus tez chodził tak samo jak swoi uczniowie ubrani po swiecie i żył w takich warunkach jak oni. Właśnie taki powinien być papież - skromny!! Nie pamiętam, żeby Pan Jezus lub Piotr byli monarchami! Pozdrawiam serdecznie! Viva Franciscum!
  • MP246
    08.05.2013 17:14

    O! Może będzie koniec świata! Bo coś mi się zdaje że właśnie mamy na Tronie Papieskim Piotra Rzymskiego - do Piotra go co niektórzy, nawet na tej stronie, porównują, a on sam podkreśla bardziej to że jest Biskupem Rzymu niż to że jest Papieżem. Ale spokojnie: nie znamy dnia ani godziny, a sama "przepowiednia Malachiasza" też jest wątpliwa. Ale warto zauważyć...

    Co do meritum: 

    "(...)budzi wręcz konsternację wszystkich tych, którzy chcieliby w następcy świętego Piotra widzieć uosobienie władzy czy wręcz monarchę."

    A czy Papież nie jest właśnie uosobieniem władzy i monarchą??? Watykan to oficjalnie monarchia, a Papież władzę ma bardzo dużą, w niektórych sprawach i przypadkach nawet nieomylną, więc nie musimy nic "chcieć widzieć", Papież jest po prostu Władcą i Monarchą!

    Natomiast JŚw. Franciszek monarchą się nie czuje - i ostentacyjnie to pokazuje, lekceważąc Tradycję i powagę urzędu, nie wspominając o sprawie Pałacu Apostolskiego. Ciekawe kiedy tam w końcu zamieszka i czy w ogóle zamierza to zrobić. A co niektórzy twierdzą że na tym polega chrześcijaństwo - bo św. Piotr nie mieszkał w pałacu. Takimi wypowiedziami pokazują tylko swoją nieznajomość terminu "rozwój" - a są to zazwyczaj ci którzy rzekomo chcą właśnie "rozowju" Kościoła. Jeżeli ten rozwój ma polegać na tym, że Papież zacznie chodzić w sandałach i łowić ryby na łódce - to ja dziękuję za taki "rozwój". To nie rozwój - to regres. Tak, u początku chrześcijaństwa i u fundamentu Kościoła znajduje się 12 Apostołów - ale to nie znaczy że mamy zostać na tym poziomie. Dawniej struktura hierarachiczna Kościoła też była inna, inaczej wybierano Papieża itp., nie znam szczegółów. Ale Kościół się powiększał, zyskiwał coraz więcej wiernych w coraz dalszych zakątkach globu, przestał być prześladowany, a Papież i Biskupi koronowali władców. W związku z tym rozwinęła się "administracja" i struktura Kościoła. I trudno teraz temu zaprzeczać, przekreślać prawie 2000 lat wędrówki chrześcijaństwa od małej grupki religijnej gdzieś w Palestynie do największej religii świata, która ukształtowała Cywilizację Europejską, która to podbiła prawie cały świat. A to właśnie chcą robić "postępowcy". Chcą żeby Papież zachowywał się nie jak kierujący i rządzący wielkim i wspaniałym Kościołem, mającym rzesze wiernych w każdym miejscu na świecie i kształtującym ich, a przez to wpływającym w znaczny sposób na dzieje świata, ale jak przywódca małej grupki Żydów ( no, ewentualnie jeszcze Rzymian i Greków) prześladowanej przez Cesarstwo Rzymskie i faryzeuszy z saduceuszami na kupę. Tymczasem teraz to Kościół - mimo rozmaitych zabiegów "postępowców", rozwoju socjalizmu i d***kracji - dalej w dość dużym stopniu kształtuje losy świata. Dlatego Papież ma to pokazywać - a nie zachowywać się jakby tak nie było, bo w ten sposób tylko ułatwia robotę postępowcom, chcącym zamknąć Kościół w sferze sacrum, a religię w "sferze prywatnej" oraz pragnącym budować nową (anty)cywilizację bez Chrześcijaństwa. 

    No ale cóż - trudno... Miejmy nadzieję na szybkie przyjście Królestwa Bożego!

     

  • konwalia
    09.05.2013 16:32
    A jaka jest praktyka codzienności ?, chrześcijanie to ludzie ochrzczeni a jak pozdrawiają się w codziennych sytuacjach społecznych?
    Papież chce być jednym z nas, jak Piotr który był rybakiem i wie bardzo dobrze że to Pan powołuje i wybiera i że sami z siebie nic nie możemy.
    Uśmiechnięte dzień dobry z ust papieża to wg mnie pewnego rodzaju oznaka pokory papieża wobec Boga i ludzi.
    Papież wie, że na placu św. Piotra w Rzymie spotykamy się jak na greckim areopagu.
    Może mamy zawyżone mniemanie na swój temat, to się nazywa zarozumiałość o ile mi wiadomo. W takiej sytuacji nie zadowala nas zwykle dzień dobry papieża , co więcej czujemy się urażeni i zaczynamy go krytykować.
    Zna ludzką kondycję i nas po prostu po ludzku wita.

    Cytat z radia watykańskiego
    „Ojciec Święty zwrócił uwagę, że Pawłowa metoda ewangelizacji jest w gruncie rzeczy naśladowaniem Mistrza. To bowiem właśnie Jezus miał zwyczaj rozmawiania ze wszystkimi, także z grzesznikami, celnikami czy uczonymi w Piśmie.”
    Cytat z homilii papieża Franciszka
    „Kiedy Kościół traci tę apostolską odwagę, staje się Kościołem statycznym, uporządkowanym, pięknym, ale bezpłodnym, bo utracił chęć pójścia na obrzeża, tam, gdzie tak wielu ludzi pada ofiarą bałwochwalstwa, światowości, słabego myślenia i tylu innych rzeczy – stwierdził Franciszek. – Prośmy dzisiaj św. Pawła, by nam dodał tej apostolskiej odwagi, tego duchowego zapału, tego poczucia pewności. Ktoś powie: «Ale przecież możemy pobłądzić...». Naprzód; jeśli zbłądzisz, powstań i idź dalej – taka jest droga. Tacy, co nie idą, by nie pobłądzić, błądzą tym bardziej”. „

    Jego homilie zmuszają do zastanowienia się nad sobą.

  • Ryszard D.
    09.05.2013 17:11
    Nie odzywaj sie niepotrzebnie ...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9