Nie chce być odizolowany

Papież Franciszek zamierza dalej mieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, bo nie chce być izolowany i wie, że doprowadza "do szału" watykańską ochronę wychodząc do ludzi. Poinformował o tym zaprzyjaźniony z Jorge Mario Bergoglio ksiądz z Argentyny.

Reklama

Ksiądz Jorge Chichizola z miasta Posadas, cytowany przez włoskie media, opowiedział o swej telefonicznej rozmowie z papieżem, który zadzwonił do niego z życzeniami urodzinowymi.

Argentyński duchowny ujawnił, że jednym z tematów jego rozmowy z Franciszkiem była jego decyzja o pozostaniu w watykańskim hotelu, w którym mieszka od konklawe i o tym, by nie wprowadzać się do papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim.

Mówiąc o pobycie papieża w Domu Świętej Marty ksiądz Chichizola stwierdził: "Uważa on za coś pozytywnego to, że może dzielić się wiadomościami i komentarzami z innymi mieszkańcami domu oraz to, że nie jest odizolowany".

"Powiedział mi też, że doprowadza ochronę do szału, bo ciągle zbliża się do ludzi" - dodał argentyński ksiądz.

Od swego wyboru Franciszek wielokrotnie wychodził do wiernych. Ma również zwyczaj wysiadania z papamobile, którym objeżdża plac Świętego Piotra, aby pozdrowić i pobłogosławić chorych oraz niepełnosprawnych.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • PO
    04.04.2013 08:14
    Potrzeba pasterzy a nie urzędników

    Na lamach niektórych gazet pojawiły się spekulacje na temat nowych nominacji biskupich w Polsce. Czy publikowane przecieki z nuncjatury apostolskiej w Warszawie są prawdziwe, to okaże się już niedługo.Jeżeli jednak informacja o przeniesieniu arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa do Wrocławia okazałaby się prawdziwa to jest to dobra wiadomość. O arcybiskupie pisałem niedawno, chwaląc go za nieugięta postawę w sprawie obrony prawdy o ludobójstwie Polaków na Kresach Wschodnich.

    Czytaj felieton pt. "Bez prawdy nie ma pojednania":

    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=7561
    Pozostałe dwie nominacje, dotyczące warszawskich biskupów pomocniczych, wydają się być przygotowane na bazie starego schematu. Do tej pory bowiem, głownie za czasów nuncjusza Józefa Kowalczyka, przy na biskupów dobierano przede wszystkim urzędników kurialnych, profesorów uniwersyteckich, rektorów seminariów i ojców duchownych. Osobną grupę, nadzwyczaj uprzywilejowana, stanowili "spadochroniarze z Watykanu", którzy dziś de facto rządzą Kościołem polskim.

    Są to na ogół ludzie z dużą wiedzą teoretyczną, ale nie mający prawie żadnego doświadczenia duszpasterskiego. W wyniku tej polityki personalnej w bardzo licznym episkopacie Polski jest zaledwie kilkunastu biskupów, którzy chociaż przez krótki okres czasu pełnili funkcję proboszcza parafii. A przecież na parafiach opiera się duszpasterstwo polskie.

    Byłoby dobrze, aby ten system doboru kadr wreszcie się zmienił. Diecezjom potrzeba bowiem pasterzy z krwi i kości, a nie kolejnych urzędników. Może zapowiadana przez papieża Franciszka reforma kurii watykańskiej zaowocuje w Polsce nowymi, dobrymi nominacjami biskupi.
  • Miko
    04.04.2013 08:52
    W Domu Świętej Marty jest bezpieczniejszy i może pożyć dłużej niż 33 dni jako papież.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6