Prawo z sumienia

Kwestionowanie prawa naturalnego oznacza odrzucenie uniwersalnych norm, które pozwalają na drodze rozumu ocenić, co jest dobre, a co złe.

Reklama

W toczącej się obecnie w Polsce debacie na temat prawnego uregulowania kwestii związanych ze sferą moralną strona konserwatywna używa pojęcia „prawo naturalne”. Zakłada ono istnienie uniwersalnych, niezależnych od różnic kulturowych czy religijnych, norm postępowania, które mają charakter trwały, gdyż wywodzą się z natury. To dzięki nim człowiek może rozpoznać na drodze rozumowej, co jest dobre, a co złe. Właśnie na prawo naturalne powołują się zwolennicy zakazu in vitro czy uznania związków jednopłciowych za małżeństwo. Nic więc dziwnego, że znalazło się ono w ogniu krytyki światopoglądowych liberałów, którzy starają się je zakwestionować. Jest ono bowiem sprzeczne z ich wizją świata, w której to człowiek arbitralnie decyduje o tym, co jest dobre, a co złe. Problem polega na tym, że sposób, w jaki to robią, wykracza poza zasady rzetelnej debaty, bowiem zamiast używać merytorycznych argumentów, starają się ośmieszyć prawo naturalne czy zakwestionować jego sens.

Wyśmiać i zdyskredytować

Poważne debaty, w których spierają się na przykład przedstawiciele odmiennych nurtów filozoficznych czy, jak w naszym przypadku, filozofii prawa, toczone są według określonych zasad. Jedna z nich dotyczy warunku rozpoczęcia dyskusji, tj. rzetelnej znajomości poglądów strony przeciwnej i ich rozumienia. Stąd na początku debaty strony streszczają tezy swoich adwersarzy, a ci oceniają, czy to streszczenie rzeczywiście oddaje ich stanowisko. Celem takiego zabiegu jest dążenie do tego, aby spór dotyczył merytorycznych różnic, a nie tego, co jedna strona przypisuje drugiej. Takie podejście jest nie tylko wyrazem szacunku dla adwersarzy, ale ma też na celu wyeliminowanie metody wyszydzania ideowego przeciwnika przez wypaczanie istoty jego poglądów. Dokładnie taką metodę stosują środowiska liberalno-lewicowe w stosunku do prawa naturalnego, prezentując jego nieprawdziwy obraz. Zwolennicy rewolucji obyczajowej twierdzą na przykład, że prawo naturalne to nic innego jak prawo Boże, tyle że inaczej nazwane. Według nich katolicy stosują wybieg, używając tego określenia, aby narzucić całemu społeczeństwu, także niewierzącym, prawa wywodzące się z religii. Przedstawicielka tego nurtu, prof. Magdalena Środa, stwierdza w felietonie w tygodniku „Wprost”, że prawo naturalne „nie jest wydedukowane z przyrody (wszak są gatunki – samce goryli, ciernika, kaczki krzyżówki, niektóre mewy – które wchodzą w relacje homoseksualne), lecz z woli Boga”. A krytykując osoby, które są przeciwne wprowadzeniu instytucji homoseksualnych związków partnerskich, stwierdza, że „mylą polską konstytucję z Tomaszową nauką o prawie naturalnym”. Ta wypowiedź pokazuje, że według prof. Środy polska ustawa zasadnicza nie ma nic wspólnego z prawem naturalnym. Podobne poglądy artykułuje inny zwolennik lewicowej rewolucji obyczajowej, prof. Jan Hartman. – „Powoływanie się na metafizyczne bajki o prawie naturalnym oraz insynuowanie, że lepiej od innych wiecie, co się w nim ewentualnie zawiera, jest dobre na imieninach cioci Kloci, lecz stanowienie prawa w oparciu o poglądy filozoficzne oznacza urządzanie sobie kpin z konstytucji” – pisze na swoim blogu. Obie opinie są nieprawdziwe, pokazują natomiast albo brak wiedzy, albo są świadomym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd w imię zwalczania idei prawa naturalnego.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Kael
    08.05.2013 11:16

    Obecnie trwa w Polsce debata na temat in vitro. Jej przeciwnicy uważają, że powinna zostać zakazana, gdyż jest sprzeczna z dwiema normami prawa naturalnego: do życia, gdyż w czasie tej procedury giną ludzkie zarodki, i do naturalnego poczęcia, gdyż człowiek jest powoływany do istnienia w sposób sztuczny

     

    Medycyna, z ktorej wszyscy korzystamy, juz dawno nie jest "naturalna". Dlatego drugi argument jest dosyc naciagany w kontekscie wyzszosci prawa naturalnego.

    Jezeli wszystko ma byc naturalne, to zabronmy przeszczepow, nie trzymajmy ludzi pod aparaturami miesiacami a nawet latami i ograniczmy sie do tego, co i natura "by zrobila".

    Tu jakos lamanie prawa naturalnego, autorowi nie przeszkadza.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6