Wyklęci

Przez kilkadziesiąt lat Żołnierzy Wyklętych wymazywano z narodowej pamięci.

Jako bandyci mieli pozostać na śmietniku historii, w przenośni i dosłownie. Grzebano ich bowiem w jamach, gdzie później wrzucano śmieci. Do dzisiaj nie wiemy, gdzie spoczywają szczątki naszych bohaterów narodowych: rotmistrza Witolda Pileckiego, Łukasza Cieplińskiego, Hieronima Dekutowskiego.  W PRL kultem otaczano ich katów, funkcjonariuszy bezpieki oraz innych tzw. „utrwalaczy” władzy ludowej. Z pamięcią o „żołnierzach wyklętych” walczono dlatego tak zajadle, gdyż ich postawa stawiała fundamentalne pytanie o legalność komunistycznego państwa.

Zbrojne podziemie po 1945 r. bazowało przede wszystkim na formacjach stworzonych w czasie II wojny światowej. Była to siła ogromna. W szeregach Armii Krajowej w połowie 1944 r. było zaprzysiężonych ponad 300 tysięcy członków, 80 tys. skupiały Bataliony Chłopskie, blisko 100 tys. walczyło w szeregach oddziałów należących do obozu narodowego.  W tym czasie Armia Ludowa, systematycznie wzmacniana i dozbrajana przez Moskwę, liczyła zaledwie kilka tysięcy ludzi.

Stalin wiedział, że bez sowieckiego wsparcia, instalacja systemu komunistycznego w Polsce nie jest możliwa. Dlatego w połowie 1945 r. na terytorium Polski stacjonowało już 15 pułków NKWD, liczących ok. 35 tys. żołnierzy, dokonujących krwawej pacyfikacji polskiego podziemia.

Niewątpliwie komunistyczny terror i zniewolenia państwa były  podstawowymi przyczynami, które spowodowały, że w lasach zaroiło się od oddziałów zbrojnych, choć wojna się kończyła. Szacuje się, że w powojennej konspiracji uczestniczyło ok. 180 tys. osób, tworzących ponad 340 oddziałów zbrojnych na terenie całej Polski w granicach pojałtańskich.  Najliczniejsza była konspiracja z udziałem b. żołnierzy AK, która skupiła ok. 60 tys. członków, głównie działających w ramach Zrzeszania „Wolność i Niezawisłość”. 40 tys. liczyła konspiracja obozu narodowego,  skupiona wokół Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, pozostałych skupiały różne organizacje lokalne oraz luźne oddziały zbrojne.

W walce z peerelowskim i sowieckim aparatem bezpieczeństwa zginęło blisko 9 tys. członków podziemia, 79 tys. aresztowano, z których – jak się szacuje – 21 tys. zmarło w więzieniach. Na karę śmierci skazano blisko 5 tys. osób, ponad połowę wyroków wykonano.  Walka „Żołnierzy Wyklętych” była konspiracją rozpaczy. Walką nie tyle o niepodległość, gdyż na to szansę z każdym dniem były mniejsze, ale o zachowanie minimum substancji narodowej i przygotowanie kadr przyszłego powstania, gdyż wielu jej uczestników wierzyło, że międzynarodowy konflikt jest tylko kwestią chwili.

Podłe było zachowanie Zachodu wobec tych ludzi. Alianci sprzedali ich Stalinowi, a jednocześnie podtrzymywali wśród nich iluzję o możliwości rychłego, nowego starcia, pragnąc wykorzystać ich w działalności dywersyjnej i szpiegowskiej.

„Żołnierze Wyklęci”, walczący o wolność często od jesieni 1939 r., dopiero dzisiaj mogą liczyć na naszą pamięć. Jak trafnie ujął to prof. Henryk Elzenberg, sens ich walki powinien być mierzony nie szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie których tę walkę podjęli.

Zobacz, w jak oryginalny sposób uczczono Żołnierzy Wyklętych w Szczecinie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Maciej
    01.03.2013 14:47
    Na pewno żyją jeszcze ci którzy te wyroki wykonywali. Jakie ponieśli kary? Gdzie można znaleźć ich nazwiska i jak zakończyli swoje życie? Co robią ich rodziny? Na te pytania chciałbym znaleźć odpowiedź.
  • ed
    02.03.2013 11:19
    Legalność komunistycznego państwa potwierdzili wszyscy nasi dzisiejsi sojusznicy, Watykan, i ONZ proszę nie robić ludziom wody z mózgu
  • oczywista oczywistość
    02.03.2013 17:49
    Uczczono żołnierzy wyklętych czyli morderców, gwałcicieli, zwykłych zbrodniarzy. Na szczęście jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają tamte czasy! Ale cóż teraz robi się z szumowin bohaterów, wypłaca olbrzymie pieniądze z podatków bo takie jest zapotrzebowanie polityczne. Hańba! Krew pomordowanych przez tych bandziorów woła o pomstę do nieba, a tu stawiają im pomniki!
  • U C Z E Ń
    03.03.2013 09:21
    Wiedza historyczna przeciętnego Polaka/dziś 60,70 latka/, który opierał tę wiedzę na programie szkolnym, siłą rzeczy wymaga uzupełnienia. Dotyczy to szczególnie okresu lat 1918-1939,oraz 1939-1956. Każdy, kto chce mieć pełną, nie manipulowaną wiedzę, opartą na faktach i dokumentach/obecnie dostępnych/ powinien sięgnąć do tych dokumentów i wyrobić sobie własne zdanie na opisywany wyżej temat. Znajdzie tam bowiem żródłowy materiał opisujący dramat oddanych krajowi patriotów, ich męczeństwo i poświęcenie dla Ojczyzny,dziś nazwanych żołnierzami wyklętymi. W materiałach historycznych z tego okresu znajdziemy również sylwetki wielu ludzi, którzy z uwagi na swoją bandycką działalność/często tolerowani przez swoich przełożonych/ powinni być rzeczywiście wyklęci. Dla szacunku i pamięci o tych prawdziwych patriotach, dla zwykłej przyzwoitości, trzeba więc oddzielić ziarno od plewy, oraz poznać prawdę opartą na faktach historycznych, że wśród tych ludzi byli okrutni, często zwyrodniali oprawcy.Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12