Skarb

Jak to: wszystko? Jak to: niczego sobie nie pozostawić? Skąd u przyszłych apostołów tak wielka wolność?

Reklama

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko co miał, i kupił tę rolę.[1]

Tak, to jest ten czas. Czas, w którym nie wystarcza pierwsze doświadczenie. Czas, gdy pragnie się poznać. Czas karmienia się Jego Słowem. Karmienia się Jego widokiem. Karmienia się Jego miłością. Nie da się być z Nim z daleka. Nie da się trwać przy Nim na odległość. Z daleka wszystko wydaje się niejasne i wątpliwe.

To czas wyboru. Nie wystarczą słowa, potrzebne są czyny. By poznać tajemnice Królestwa niebieskiego trzeba wejść do Królestwa. Trzeba stać się Jego uczniem.[2]

Sprzedał wszystko co miał, by kupić królestwo. Te słowa mogą budzić popłoch. Jak to: wszystko? Jak to: niczego sobie nie pozostawić? Zdumiewają Piotr, Andrzej, Jan, Jakub, Mateusz – wyruszający w drogę bez zastanowienia, bez pożegnania. Skąd w nich tak wielka wolność?

Spokojnie, to tylko... teoria. Wyjaśnienie przynosi jedno słowo: z radości. To radość odkrycia skarbu pozwala postawić wszystko na jedną kartę. Bez tej radości człowiek odchodzi zasmucony. Nie jest w stanie porzucić tego, z czym się zrósł. Jezus nie żąda ofiary z własnego życia. Obdarowuje największym z możliwych darów. Sobą.

Mogę słuchać. Mogę widzieć. Mogę pytać. Mogę rozumieć. Do mnie skierowane są słowa: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i w nadmiarze mieć będzie, kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma[3]. To ja słyszę: Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć na to, co wy patrzycie, a nie ujrzeli, i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.[4]

To nie jest czas prosty. Usłyszane słowa są jak lustro. Stawiają pytania. Czasem bolą. Czy przyjmuję je jak ziemia skalista czy żyzna? Co robię z otrzymanymi talentami? Czego pragnę, idąc za Nim? Jakie są moje oczekiwania i plany?

W którymś momencie postawi mi pytanie: czy i Ty chcesz odejść? Zapyta: za kogo mnie uważasz? On mnie wybrał, ale chce także zostać wybrany.

Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego.[5] Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Bożym[6]. No właśnie. Do kogo mielibyśmy pójść?

To pierwszy dojrzały owoc wrzuconego w ziemię ziarna. Owoc wiary - dar poznania Królestwa. Nie ma innej drogi niż Jezus Chrystus. To On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
 

[1] Mt 13, 44
[2] KKK 546
[3] Mt 13, 11-12
[4] Mt 13, 16-17
[5] Mt 16,16
[6] J 6, 68-69

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11