Brodacze św. Franciszka

W dawnych wiekach kładli współbracia ciało swego brata na sękatej desce, a pod głowę cegłę mu dawali, żeby i po śmierci ciało wygód nie zaznało.

Reklama

Do Nowego Miasta nad Pilicą można dziś dojechać samochodem albo autobusem. Ojciec Honorat Koźmiński przyszedł na nogach z klasztoru w Zakroczymiu. Internetowy kalkulator odległości pokazuje, że z Zakroczymia do Nowego Miasta jest 91 km w linii prostej, a 119 km samochodem. Ale kiedy ojciec Honorat zmierzał nad Pilicę, nie było trasy E 67 ani E 77, a Puszcza Kampinoska była jeszcze prawdziwą puszczą, w którą zapuszczali się tylko ci, którym życie nie było miłe lub mieli głęboką wiarę w Opatrzność. Ojciec Honorat cały i zdrów przyszedł do Nowego Miasta w 1892 roku. Jego kapucyńscy poprzednicy przybyli tu znacznie wcześniej, bo już w 1762 roku, czyli 250 lat temu.

Rodzynek

Ojciec Krzysztof Kurzątkowski nad Pilicę przyjechał samochodem w 2009 roku. Pochodzi spod Łomży, to jest 201 km w linii prostej, a 233 km asfaltem od Nowego Miasta. Obecnie pełni funkcję kustosza sanktuarium bł. ojca Honorata Koźmińskiego i troszczy się o grupy pielgrzymkowe. Opiekuje się także aktorem jednej roli, czyli osłem Rodzynkiem, i doi dwie klasztorne kozy, ale te obecnie przebywają na wakacjach w zaprzyjaźnionym gospodarstwie.

- Osioł przyjechał do nas aż spod Wrocławia. Kupiłem go do szopki bożonarodzeniowej, bo była możliwość wypożyczenia osła, a tak mamy swojego – mówi ojciec Krzysztof, klepiąc Rodzynka po grzbiecie z taką delikatnością, jak przystało na syna św. Franciszka, który wilka nazwał bratem, a owcę siostrą.

Sanktuarium w Nowym Mieście często odwiedzają pielgrzymi podróżujący do Częstochowy. Przyciąga muzeum, które kryje pamiątki po bł. ojcu Honoracie, takie jak: rękopisy, pióro, modlitewniki, włosiennica, fotografie, kubek, z którego pił herbatę... – W ostatnim czasie muzeum przeszło solidny remont, ale jeszcze nie wszystko jest tak jak należy – mówi o. Krzysztof. – Chciałbym uzupełnić gabloty i zagospodarować ściany.

Największa gabarytami pamiątka to konfesjonał, w którym spowiadał ojciec Honorat jeszcze w Zakroczymiu. Ma kształt szafy z potrójnymi drzwiami. Penitent mógł tam wejść i zatrzasnąć za sobą drzwi. Mówi się, że w tym konfesjonale powstało 26 zgromadzeń, które założył ojciec Honorat. Powstało, bo tutaj były omawiane spawy przyszłego zakonu, tak, by nie usłyszeli carscy szpiedzy, którzy przystawiali ucho nawet do konfesjonału. Sprawy przyszłego zgromadzenia ojciec Honorat omawiał z osobą, która miała się zająć tworzeniem wspólnoty i nie bała się carskich prześladowań.

Ale przyjazd do Nowego Miasta to nie tylko okazja do zwiedzenia muzeum, lecz także szansa na przyjrzenie się samym kapucynom, których jest tutaj ponad 20. Choć od razu trzeba powiedzieć, że nie wszystkim to się uda, głównie ze względu na kontemplacyjno-czynny charakter zakonu i klauzurę.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9