dodane 2012-02-13 10:41
KAI |
Brakiem wiary tłumaczy Vittorio Messori głośne ostatnio „afery” w Kurii Rzymskiej. Chodzi o anonimowe donosy na sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, pojawienie się w mediach listów do papieża i jego najbliższych współpracowników na temat rzekomych nadużyć finansowych itp.
Włoski pisarz katolicki komentując te wydarzenia na łamach poniedziałkowego wydania „Corriere della Sera”, którego jest współpracownikiem, wzywa ludzi wierzących, aby nie gorszyli się, bo powinni wiedzieć, że do chwili Sądu Ostatecznego „zboże rośnie razem z kąkolem”.
Już św. Katarzyna, ogłoszona przez Pawła VI doktorem Kościoła, pisała, że dwór papieża wydawał jej się „raz gniazdem aniołów, kiedy indziej żmij” - przypomina Messori. Jego zdaniem należy najpierw zastanowić się nad aspektem „organizacyjnym”, ponieważ „z Watykanu nie dochodzą dziś tylko echa 'skandali' związanych z interesami, seksem i władzą”. „To sama machina administracyjna zdaje się od lat zacinać z niepokojącą częstotliwością; to dwuznaczności, niedociągnięcia, dyplomatyczne gafy czy wręcz błędy – na przykład w uroczystych dokumentach – w łacinie, która jest nadal jego językiem oficjalnym, którym włada jednak coraz mniej osób i coraz gorzej”.
Według Messoriego w tej dziedzinie nie pomoże żadna „reorganizacja firmy”, zdaje się bowiem brakować „świeżych i wysokiej jakości sił”. A dzieje się tak dlatego, ponieważ diecezje niechętnie wysyłają do Watykanu młodych zdolnych duchownych - uważa Vittorio Messori. Mimo to, dodaje, wciąż rozrasta się watykańska biurokracja, o czym świadczy fakt, że liczba stron w Annuario Pontificio potroiła się niemal od czasów Soboru. Dlatego, konstatuje publicysta, „realizm katolicki nakazywałby drastyczne zmniejszenie struktury Catholica, która z masowej, jaką była, staje się, a może już się stała, wspólnotą mniejszościową”.
Oczywiście mrzonką są pomysły w rodzaju przekazania UNESCO „pałaców na wzgórzu watykańskim i powrót do 'prawdziwej' katedry Biskupa Rzymu, bazyliki św. Jana na Lateranie”. Problem jednak istnieje. Znacznie bardziej istotne, stwierdza Messori, jest „moralne obsuwanie się, które nie dotyczy tylko sfery seksualnej (sprawa pedofilii, ale nie tylko), ponowne, jak w czasach renesansu, zamienianie się pałaców watykańskich w węzły intryg i walk o karierę, władzę, pieniądze, ideologiczne i polityczne interesy”. „Na to nie ma reformy ani wyłącznie ludzkiego lekarstwa. Tu wszelka technika reorganizacji jest śmiesznie bezsilna i musi otworzyć się na 'skandal' modlitwy” - uważa Messori, cytując słowa, które kardynał Joseph Ratzinger powiedział mu w wywiadzie-rzece „Raport o stanie wiary”, gdy przyznawał, że bardziej zdziwiłaby go dziś prawdziwa wiara, aniżeli jej brak.
Zdaniem Benedykta XVI, nie wątpi Messori, pierwszorzędnym zadaniem Kościoła jest odzyskanie wiary. Przekonany jest bowiem, że „kiedy wiara chwieje się lub gaśnie, kiedy nie jest już codzienną racją bytu, do skoku szykuje się mrukliwa gnuśność biurokraty, tak sędziwy monsignore, jak i młody zakonnik gotowi są przekształcić się w funkcjonariusza klerykalnego ministerstwa i jako taki staje się podatny na wszelką pokusę”.
16 maja. Informacje i audycja wieczorna Radia Watykańskiego.
Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
To co sie pisze to poprostu glosy "tradycjonalistycznego" skrzydla, ktore podnosi larum bo dni jego u wladzy sa policzone i papiez poniosl osobista kleske stawiajac na powrot lefebrystow.
Osobiscie nie wierze w zadne spiski.Istnieja rozne formy widzenia roli Kosciola , istnieja rozne problemy zwiazane z charakterm Kosciola jako instytucji nic co by bylo jakas nienormalnoscia. Mnie osobiscie duzo do myslenia dawaloby taka absolutna zgodnosc jaka to kiedys prezentowali szefowie partii komunistycznych wymieniajac usciski i pocalunki i oglaszajac coraz to wieksze osiagniecia w kazdej pieciolatce.
NAUCZYCIEL. Słowo to Wierzę, znaczy tu: iż mam za pewne i za najprawdziwsze, to wszystko co się zawiera w Składzie Apostolskim; bo tego wszystkiego sam Bóg nauczył Apostołów, Apostołowie nauczyli Kościół, a Kościół naucza nas. A ponieważ to być nie może iżby Bóg nauczał fałszu; dlatego wierzę w to wszystko mocniej niżeli w to co widzę własnymi oczyma, i czego dotykam własnymi rękoma.
Z objawienia Matki Bożej w La Salette.
Papież ma się mieć na baczności przed cudotwórcami; gdyż nadszedł czas, w którym będą następować najbardziej zadziwiające wydarzenia na ziemi i w powietrzu.
W roku 1864 zostanie wypuszczony z piekła lucyfer wraz z dużą liczbą demonów. Demony będą podkopywać wiarę kawałek po kawałku, i to nawet u osób poświęconych Bogu, które oślepią w ten sposób, że osoby te przyjmą ducha tych złych aniołów, jeżeli nie otrzymają szczególnej łaski; wiele domów zakonnych straci zupełnie wiarę i pociągnie wiele dusz na zatracenie.
wszystkie komentarze >