Marcin Jakimowicz
Wkurzyłem się, gdy usłyszałem od znajomego księdza: organizatorzy Lednicy to gadżeciarze. Gadżeciarze. No i co z tego?
Na ekranie telewizora pojawia się kilka komunikatów naraz. Teledyskowi Lady Gagi towarzyszy informacja o jakimś konkursie, zajawka nowej piosenki i pasek z najnowszymi informacjami ze świata. I młodzi chwytają to wszystko. Kodują kilka informacji naraz. I nie dostają przy tym oczopląsu.
Żyjemy w kulturze obrazu. Można rozdzierać szaty i rzewnie chlipać, że młodzież nie czyta, że książki kurzą się na półkach, a lektury zamieniły się w audiobooki. Można też dostosować ewangelizację do potrzeb ludzi, którzy nie wyobrażają sobie życia bez Facebooka, a po wyjściu z domu bez komórki wpadają w panikę.
Prześledziłem historię lednickich spotkań. I wyłapałem kilkanaście gadżetów.
W 1998 pod Bramą III Tysiąclecia zgromadziło się czterdzieści tysięcy osób. Uczestniczyli w nabożeństwach soli, zapachu i ognia. Rok później, gdy symbolami spotkania stały się woreczki z ziemią, pierścienie i chleb, rozdano 70 tysięcy lednickich pierścieni. W 2000 roku w procesji wniesiono Arkę Przymierza wykonaną według opisu biblijnego wraz ze złożonymi w niej tablicami Dekalogu. Uczestnicy spotkania otrzymali tabliczki z wyrytymi na nich literami hebrajskimi oznaczającymi Dziesięć Przykazań. Rok później lało jak z cebra. Przeszło osiemdziesiąt tysięcy świętowało „spożywanie Pisma Świętego”. Wśród dymu kadzideł żołnierze wnieśli Księgę Pisma Świętego (ważącą ok. 350 kg), złożoną z ręcznie przepisywanych kart, przysyłanych do poznańskiego DA przez ludzi z całej Polski. W 2002 roku, w 82 rocznicę urodzin Jana Pawła II, organizatorzy przygotowali dwustumetrowy rulon białego płótna, na którym - jak na laurce urodzinowej, młodzi składali swoje podpisy. W 2005 roku 120 tysięcy młodych ludzi otrzymało bransoletki z napisem L.E.D.N.I.C.A, rozszyfrowywany jako: Ludzie Ewangelii daleko nieście imię Chrystusa Amen.
W tym roku główną bohaterką wieczoru 2 czerwca będzie siostra Faustyna. A młodzi dostaną teksty z „Dzienniczka” i wyślą w świat iskrę Miłosierdzia Bożego.
Zdumiewa mnie, z jaką pasją wyłapujemy potknięcia innych. Pisałem już o tym w poprzednim komentarzu o neokatechumenacie. Komentarze pod tekstem jedynie potwierdziły moje przypuszczenia. Cztery tysiące „neońskich” dziewczyn, które trafiły do zakonów kontemplacyjnych są dla wielu mniej znaczącym argumentem niż „ta przeklęta gitara w liturgii”. Dziwię się, że niektórym bardziej przeszkadzają gadżety na Lednicy niż pustoszejące kościoły.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
16 maja. Informacje i audycja wieczorna Radia Watykańskiego.
Przeczytaj komentarze | 37 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Jeszcze raz. Watykan nie zatwierdział Liturgi Neokatechumenatu - ale:
"wspólnotowe celebracje pozaeucharystyczne (pokutne, etapowe, konwiwencje, etc.), opisane w Dyrektorium Katechetycznym Drogi Neokatechumenalnej i nieuregulowane księgami i przepisami liturgicznymi Kościoła".
Neokatechumenat nie ma własnego rytu - jej msze MUSZĄ być odprawiane zgodnie z rubrykami i nigrykami Mszału Rzymskiego (poza 3-ema wyjątkami na które DN ma indult).
Wszyscy tzw. "krytykanci" DN domagają się własnie tego (i aż tego) - aby DN był w materii Liturgii posłuszny Kościołowi. Liturgia nie jest bowiem własnością kapłanów lub wspólnot (aby można sobie ja swobodnie tworzyć), ale jest darem Kościoła danym jego członkom, o który mszuą oni dbać.
Komentarze "negatywne" dotyczyly powaznych niezgodnosci liturgii Mszy sw "neo" z liturgia zatwierdzona przez Kosciol.
O "gitarach w liturgii" nie bylo - o ile dobrze pamietam - ani slowa.
Jezeli nie widzi Pan sensu trzymania sie zasad Liturgii polecam goraca ksiazke obecnego papieza "Duch Liturgii". Juz na poczatku jest wyjasnione, ze Liturgia nie jest i nie moze byc "dzielem ludzkim". Bo to nie my ja tworzymy. Ona jest nam dana. Inaczej nie ma sensu.
Dopoki ani Pan, anie neokatechumenat tego nie zrozumie, to beda dryfowac coraz dalej od glownego nurtu Kosciola. Wszystkie odejscia zaczynaly sie od malych "ja wiem lepiej".
wszystkie komentarze >