wiara.pl

kościół

Instytucja

Ludzie

Powołanie

Działalność

Miejsca

Rozmaitości

Kontakt

Z siecią na pustynię

Z siecią na pustynię

Andrzej Macura

O obecności chrześcijan w internecie sporo się mówi. Niestety, nie wykorzystujemy ogromnych możliwości, jakie to medium daje.

Lapidarna informacja sprzed paru dni. Spotkanie Francuskiej Federacji Prasy Katolickiej.  Przewodniczącego federacji  zaskakuje tempo z jakim znikają stare tytuły i rodzi się obecność nowych mediów na portalach społecznościowych. Z kolei przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu (abp Claudio Maria Celli) „zdecydowanie poparł starania katolickich mediów o pełniejszą obecność w nowych przestrzeniach medialnych, zwłaszcza w internecie”. Bo przecież – jak zaznaczył, to kultura, w której urodziły się już nowe pokolenia. Nade wszystko zaś zauważa: ludzie korzystający z nowych mediów doświadczają „głębokiej samotności, prawdziwej pustyni”; do nich właśnie trzeba dotrzeć z Ewangelią.  

Wszystko to ze wszech miar słuszne i prawdziwe. Kiedy jednak czytam takie stwierdzenia, jako człowiek od dziesięciu lat zaangażowany w pracę w internecie zastanawiam się, dlaczego tak późno. Może się mylę, ale mam wrażenie, że generalnie rzecz biorąc Kościół tych ostatnich kilkanaście lat trochę przespał. Nawet gdy w oficjalnych enuncjacjach wychwalano zalety internetu zawsze sporo miejsca poświęcano zagrożeniom, jakie ze sobą niesie. Trochę na zasadzie „ostrożnie z tym internetem katolicy, bo się pobrudzicie”.

Przede wszystkim zaś do dziś nie wykorzystuje się w pełni największego atutu globalnej sieci, jaka jest horyzontalność przekazu. Ba, wydaje mi się, że pod tym względem jest gorzej niż 10 lat temu. Ciągle podchodzi się do witryn internetowych jeśli nie jak do ogłoszeniowego słupa, to jak do nowej ambony czy bardziej dziwacznej gazety. „Napisze się”, „wrzuci się”, a dalej samo się zrobi. Ludzi, którzy próbują wykorzystywać to medium do spotkania z drugim człowiekiem – na forach, czatach – traktuje się trochę jak dziwaków, którzy zamiast sensownie pracować, bawią się i udzielają towarzysko. Jakby  pomoc komuś w rozwikłaniu jakiegoś (nawet dziwacznego) problemu nie była warta zachodu.

Apelując  „wypłyń na głębię”, czy mówiąc o uczniach Chrystusa jako „rybakach ludzi” aż prosi się, żeby dodać: nie zapominajcie, że właśnie pojawiła się bardzo nowoczesna sieć; nie gardźcie tym narzędziem.
 

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | INTERNET, KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 3 Głosów: 3 elli 2012-01-31 18:41

No właśnie "ostrożnie z tym Internetem, bo się pobrudzicie" ... Trzeba pokazać, że Internet jest tym miejscem, gdzie pobrudzić się nie można! Na szczęście są takie Portale jak ten i wiele innych, dzięki którym wiele dobrego się dzieje :)! Np. strony diecezjalne, parafialne (choć tych niektórzy proboszczowie się trochę jeszcze boją ). Mi osobiście podobają się takie, gdzie można skontaktować się z innymi ludźmi by uzyskać pomoc, radę czy dobre słowo...
Pozdrawiam serdecznie

Ocena: 3 Głosów: 5 Jerzyk 2012-01-31 18:39
"Kościół tych ostatnich kilkanaście lat trochę przespał"
A Tak konkretnie, panie Andrzeju,
- Kto to niby jest ten Kościół?
- Czy to nie aby my sami?
Ja, choć już nie jestem najmłodszy, od kilkunastu lat jestem we Wspólnocie Katolickiej, prowadzącej Szkołę Nowej Ewangelizacji, łącznie z internetem, publikacjami i głoszeniem gdzie tylko się da. Mimo trudności, robię co mogę.
Najgorsze jest narzekanie i wskazywanie palcem,
- To oni, Kościół, lub tp.
Dobrze byłoby zapytać,
- Czy zrobiłem wszystko co mogłem?
Jezus zaczynał z kilkoma uczniami i nie narzekał.
Kościół w przeszłości bardzo wolno i ostrożnie przyjmował "nowe". Dziś zmiany są tak szybkie, że pozostaje tylko zaufać Duchowi Świętemu, aby poprowadził nas we właściwym kierunku.
- Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.
Jezus rozliczy nas jednak z grzechu zaniechania.
- Mt 25:45 bt "Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili"."
Ocena: 3 Głosów: 5 MarianNowak 2012-01-31 13:40
Bardzo słuszna uwaga Redaktora, dotycząca lekceważenia roli i internetu przez Kościół.
Znam ten problem z autopsji, gdyż od ponad piętnastu lat intensywnie korzystam z internetu, którego olbrzymie walory w komunikacji społecznej niezwykle doceniam. Jestem członkiem bardzo dużej miejskiej parafii, która jak dotąd nie posiada własnej strony internetowej. Uważam, że jest to bardzo duże zaniedbanie młodego proboszcza, który nie jest w stanie pojąć potencjalnych korzyści i znaczenia internetu w sprawnym komunikowaniu się ze wspólnotą parafialną.
Ocena: 1 Głosów: 3 Andrzej_Macura 2012-01-31 22:13
Dziękuję wszystkim komentatorom za dobre słowo.

Jerzyk. Nigdy nie krytykuję Kościoła z zewnątrz. Ilekroć krytykuję, robię jednocześnie rachunek sumienia. Przykro mi, pewnie innym też, kiedy zauważone niedostatki (bo przecież nie było tu jakiejś totalnej krytyki)i uwagi co należałoby zmienić traktujesz jako atak. Przed nami akurat Kościoła bronić nie trzeba.

Zamknięcie oczu na braki zamyka jednak możliwość zrobienia czegoś lepiej. Nie widzisz tego?

wszystkie komentarze >