Papieski kaznodzieja: ignorancja Dana Browna

Papieski kaznodzieja ojciec Raniero Cantalamessa zarzucił amerykańskiemu pisarzowi Danowi Brownowi "totalną ignorancję" i powiedział, że popełnił on błąd w swej książce "Kod Leonarda da Vinci".

Reklama

Watykański dziennik "L'Osservatore Romano" przytoczył w piątek słowa, jakie tego dnia o. Cantalamessa wygłosił w pierwszym w tym roku kazaniu adwentowym przed papieżem Benedyktem XVI i hierarchami z Kurii Rzymskiej.

Kaznodzieja powiedział: "Twierdzenia Dana Drowna zawarte w powieści +Kod Leonarda da Vinci+ i innych popularyzatorów, według których to (cesarz) Konstantyn z powodów osobistych przekształcił na mocy swego edyktu o tolerancji i soboru nicejskiego mroczną judaistyczną sektę religijną w religię cesarstwa opierają się na totalnej ignorancji wobec faktów, które doprowadziły do takich wydarzeń".

"Sukces chrześcijaństwa to rezultat zbioru czynników, ale przede wszystkim pewności, zakorzenionej w sercach pierwszych chrześcijan" - dodał włoski kapucyn.

To jest to, czego potrzeba także dzisiaj, rozbudzenia w chrześcijanach dogłębnej pewności prawdy tego, co głoszą i otrząśnięcia się z wszelkiego poczucia bezsilności wobec świata zamkniętego w swym sekularyzmie, upojonego sukcesami techniki i możliwościami oferowanymi przez naukę, odporną na głoszenie Ewangelii" - stwierdził papieski kaznodzieja.

«« | « | 1 | » | »»
  • MOSCARDI
    02.12.2011 23:41
    +Czytając wrogów Kościoła, mam ochotę czasami zapytać: "Kiler, co ty wiesz...":) Módlmy się za tych, co nas nienawidzą!:)
  • piotrm
    03.12.2011 00:44
    Wśród wielu wspaniałych publikacji dominikanina, ojca prof. Jacka Salija, jest takie jedno "Praca nad wiarą". Znajduje się w nim rozdział p.t. Czy chrześcijaństwo było kiedyś żydowską sektą.

    Zachęcam do przeczytania całej książki, ale ten rozdział akurat świetnie się odnosi do tego co tu piszą niektórzy komentatorzy.

    Dam na zachętę krótki cytat:

    A może jednak faktycznie chrześcijaństwo było początkowo tylko żydowską sektą? Na to pytanie należy odpowiedzieć z największą jasnością i stanowczością: Gdyby Jezus nie był Synem Bożym, który przyszedł do nas od swojego Przedwiecznego Ojca; gdyby początkowo zamierzał On tylko zreformować i odnowić judaizm, i tylko potem tak się sprawy potoczyły, że zwolennicy wykreowali Go na Syna Bożego, to chrześcijaństwo byłoby jedną wielką blagą i obrazą Boską. Wyraźnie tak stawiał "sprawę Jezusa z Nazaretu" już Apostoł Paweł: "Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara. Okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga. Skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa. (...) A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach" (1 Kor 15,14n.17).

    (...)

    To tylko z dziełami ludzkimi często bywa tak, że co innego nieraz zamierzamy, a co innego nam z tego wychodzi. Chrześcijaństwo jest dziełem Bożym, a Jezus Chrystus od samego początku jest Darem Bożym dla całej ludzkości, dla wszystkich jej pokoleń. On jest przecież Synem Bożym i Zbawicielem świata!

    Koniec cytatu.
  • Krzysiek Skóra,
    03.12.2011 21:20
    Witam. Jestem tu pierwszy raz. Dana Browna nie czytalem . O. Raniero też. Ciężko się wypowiedzieć konkretnie po którejś ze stron zatem. Jedno wiem bezwzględnie.

    Dan Brown jak wielu pisarzy i innych osób wykorzystuje pewne niejasności i schematyczne opinie,niejasności na swoją korzyść. Nie jest historykiem,stąd jego treści powinno się traktować ewentualnie jako hipotezy "a nuż tak było? " i pracować nad obaleniem/potwierdzeniem.

    O. Raniero jest po drugiej stronie. U schyłku Cesarstwa i zorientowaniu się jaką popularność i wśród kogo cieszy się ta znienawidzona sekta pragmatyzm Konstantyna jest zrozumiały , by ratować swoje imperium. Mówienie , że była to kwestia pewności wierzących,przekonania o swojej racji, wsparciu Boga itp.. jest marnym argumentem.

    Chrześcijaństwo ma wiele zasług,wiele czarnych kart i nie ma co się kłócić,wybielać na siłę. Tak samo jakby mowić, że Hitler i Stalin byli JEDYNIE wykonawcami silnego przekonania Niemców i Rosjan o słuszności swojego powołania do rządzenia światem itd. Nonsens i tu i w przypadku chrześcijaństwa.

    Pozdrawiam zdrowomyślących Wierzących,Ateistów i wszystkich otwartych na rozmowę.

    skora.biznes@wp.pl
  • ludek
    06.12.2011 18:18

    Do osoby, która podpisuję się "Do Ludka"
    Właściwie to nie powinienem polemizować o osobą, które specjalnie założyła login "do Ludka" wskazujący, że chce notorycznie podważać moje wypowiedzi. To dość żenujące. Przydałoby się trochę wiecej wyobraźni. Może jednak trzeba więcej lekcji samodoskonalenia, bo wiedzę, że coś kiepsko z tym:).
    W ogóle uważam, że coś kiepsko z Twoimi dziwactwami, które stosujesz, skoro piszesz takie insynuacje. Tak się składa, że patrzę na Kościół z różnych stron i widzę różne jego cechy, pozytywy (których jest znacznie wiecej) i negatywy. To jednak nie zmienia mojego pozytywnego myślenia o Kościele. Nie zamierzam go bronić za wszelką cenę, ale staram się patrzeć i oceniać obiektywnie. Tego Tobie brakuje. Ty widzisz tylko sprawy negatywne. Ciągle piszesz tylko o błędach i problemach Kościoła. To jest chyba jakiś Twój kompleks. Nic nie piszesz dobrego o Kościele. To nieuczciwe.
    Insynuacją jest Twoje stwierdzenie, że boli mnie to co piszesz. Wcale mnie to nie boli, ponieważ Twoje wypowiedzi i tak nie zmienią mojego obrazu Kościoła, choć wiem że bardzo byś tego chciał. To jednak daremny trud. Ja Tobie współczuję, że widzisz Kościół tak pesymistycznie. A może włąsnie patrzysz na niego tylko zewnętrznie i czytasz te wszystkie wszechwiedzące, nieomuylne, "obiektywne" media, które urabiają Twoje myślenie. Brakuje Tobie spojrzenia od wewnątrz na Kościół. Aby tak spojrzeć trzeba być w coś zaangażowanym w Kościele. Ja jestem zaangażowany i działam, bo chcę, lubię i sprawia mi to radość, a Ty angażujesz się w coś w Kościele? Twoje wypowiedzi mogą sugerować, że nie jesteś katolikiem. Nie wiem jakiego jesteś wyznania i czy w ogóle wierzysz w Boga. Jest to portal otwarty i dobrze. Zastanawia mnie jednak dlaczego tak bardzo interesujesz się tym co katolickie i tak mocno zabierasz głos.
    Jestem ciekaw czemu o. Cantalamessa tak bardzo Tobie przeszkadza. Może coś Cię dotknęło w jego wypowiedzi i nie chcesz tego przyjąć?
    Jeśli chodzi o egzorcystę, to nie jest on mój, tylko należy do Kościoła katolickiego. Nie twierdzę, że każda z wymienionych praktyk prowadzi zaraz do zniewolenia, dręczenia czy opętania pzrez złego ducha, natomiast na pewno otwiera furtki na jego działanie. Ponieważ mam doswiadzcenie w tych sprawach, więc wiem co piszę. Spotkałem wiele osób mających problemy z powodu takich praktyk bałwochwalczych i potrzebujacych pomocy kapłanów z egzorcystami włącznie. Potrzebna była modlitwa o uwolnienie. Ja znam to z praktyki, ponieważ posługuję na takich modlitwach, ale o szczegółach nie mam prawa pisać. Ty natomiast poczytaj o tym różne świadectwa. Jest dużo debrej literatury na ten temat. Skutki takich praktyk ujawniają się często dopiero po pewnym czasie. Ponadto niektórzy je bagatelizują i udają, że nic się nie dzieje. Jesteś wolnym człowiekiem. Masz prawo wyboru Tylko potem nie mów, że nikt Cię nie przestrzegł. Do egzorcystów chodzą osoby wierzące i niewierzące i to jest ciekawe, ale to osobny temat.
    Piszesz o swoich niesamowitych zdolnościach: przewidywaniu przyszłości, uzdrawianiu, wyczuwaniu ludzi. Zadam Ci jedno pytanie: czyją mocą działasz?! Tylko mi nie piszesz, że siłami natury, energią z Kosmosu, bo to bzdury. Tak się składa, ż nauka w tych sprawach jest po stronie egzorcystów. Nauka do dziś nie stwierdziła i nie udowodniła istnienia tzw. żył wodnych, ennergii kosmicznych, itd. Poczytaj opracowania naukowe i wtedy sie wypowiedz.
    Nie wprowadzaj innych w błąd i nie promuj tego co moze być szkodliwe, co jest jakąś psudonauką. Jeśli chodzi o dary i zdolności o których piszesz (charyzmaty) to są one znane i stosowane w tym złym - wg Ciebie - Kościele. Ale wszystkie one są dane przez Boga i ich działanie polega na mocy Chrystusa i w Jego imię. Nie inaczej. Ludzie są tylko narzędziem w ręku Boga. Nie człowiek uzdrawia, ale Bóg - Jezus Chrystus! Warto o tym wiedzieć i pamiętać. Polecam lekturę Biblii.
    Życzę dotarcia do prawdy i odnalezienia prawdziwego Boga, który jest źródłem mocy, życia i prawdziwego szczęścia i radości. Jezus Chrystus Cię kocha! Pozdrawim serdecznie!

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3